Reklama

Sprawa Mariki. Oto treść wyroku wraz z uzasadnieniem

Ordo Iuris opublikował treść wyroku Sądu Rejonowego Poznań Stare Miasto, skazującego Marikę M. na 3 lata więzienia za usiłowanie rozboju podczas Marszu Równości. Po decyzji Prokuratora Generalnego kobieta wyszła z więzienia i czeka na ułaskawienie.
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro o decyzji ws. Mariki  skazanej za pró

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro o decyzji ws. Mariki skazanej za próbę rozboju

Foto: PAP/Marcin Obara

dgk

O udzieleniu przez Zbigniewa Ziobrę przerwy w karze dla 24-letniej dziś studentki informatyki piszemy od piątku. Tego dnia Ordo Iuris i Młodzież Wszechpolska poinformowały o petycji do prezydenta w sprawie ułaskawienia Mariki M. oraz wyjściu kobiety na wolność po rocznej odsiadce, jak dowiedziała się "Rzeczpospolita" - w zakładzie półotwartym.

W weekend zaś decyzję o przerwaniu wykonania kary tłumaczył publicznie Zbigniew Ziobro nazywając wyrok sądu "użyciem przemocy sądowej". Komentatorzy, w tym sędziowie, zwrócili uwagę, że minister unikał podawania szczegółów tej sprawy, w związku z czym trudno obiektywnie oceniać czyn Mariki, jego kwalifikację karną i orzeczenie sądu.

Czytaj więcej

Marika czeka na prezydenckie ułaskawienie. Ziobro zapowiada skargę do SN

Co ustalił sąd

Z treści zanonimizowanego wyroku (sygn. akt III K 230/21) opublikowanego przez Ordo Iuris wynika, że proces dotyczył dwóch osób, które 10 sierpnia 2020 r. w Poznaniu wraz z dwiema innymi, nieustalonymi osobami, usiłowały wyrwać torbę w barwach logotypu ruchu LGBT uczestniczce Marszu Równości. 

26 czerwca 2021 r. wobec obojga oskarżonych został wydany taki sam wyrok skazujący.  Poznański sąd orzekł 3 lata bezwzględnego więzienia za  usiłowanie rozboju i próbę kradzieży. Zobowiązał oboje sprawców do zapłaty po 1000 zł zadośćuczynienia pokrzywdzonej uczestniczce Marszu oraz zakazał zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 50 m przez dwa lata.

Reklama
Reklama

W uzasadnieniu wyroku Sąd podaje, że oskarżeni (oboje wcześniej niekarani) bez powodu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego, a także wspólnie i w porozumieniu próbowali dokonać rozboju i zabrać torbę pokrzywdzonej. Czynu tego jednak nie udało im się dokonać. Natomiast wykręcili  jej przy tym palec w lewej ręce, naruszając w ten sposób narząd ciała na czas krótszy niż 7 dni.

Oskarżeni przyznali się do zarzucanych czynów, lecz nie zgodzili się z ich kwalifikacją prawną. Jak tłumaczyli, nie chcieli ukraść torby, lecz zabrać ją w celu zniszczenia z przyczyn światopoglądowych. 

"Okoliczności, dla których oskarżeni postanowili dokonać czynu, zasługują na szczególne potępienie. Czyn nacechowany był agresją słowną oraz fizyczną. Oskarżeni dążyli do zaboru i zniszczenia torby z uwagi na swoje radykalne poglądy i nienawiść kierowaną w stosunku do określonej społeczności" - podkreślił sąd w uzasadnieniu wyroku.

Marika cały czas się uśmiechała

Sąd nie dał wiary wyrażonej przez oskarżonych skrusze i zapewnieniom o zmianie skrajnych poglądów. Stwierdził, że zgromadzone w sprawie dowody wskazują, że nadal są one przesycone nienawiścią do mniejszości seksualnych. Także pokrzywdzona nie przyjęła przeprosin oskarżonych. 

Sąd nie miał wątpliwości co do przebiegu zdarzeń i winy oskarżonych. Pokreślił lekceważące zachowanie oskarżonych w toku postępowania przed sądem.

"Oskarżona Marika (...) z kolei przez cały proces była uśmiechnięta, sprawiając wrażenie osoby, która czerpie satysfakcję z tego, że znajduje się na ławie oskarżonych" - zauważył sąd. W jego ocenie,  zachowanie obojga młodych ludzi podczas procesu ewidentnie wskazywało na brak skruchy i lekceważenie obowiązujących norm prawnych i społecznych. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: Marika. Lekcja dla sędziów i Zbigniewa Ziobry

"Oskarżeni zakładają, że obecność mniejszości w Polsce szkodzi rozwojowi Narodu Polskiego i wymaga ich interwencji. Ze zgromadzonych materiałów dowodowych wynika, że zapowiadają walkę z "wrogami" wszelkimi możliwymi sposobami" - stwierdził sąd. Podkreślił, że oboje chętnie przybierają znaki organizacji nacjonalistycznych, a nawet totalitarnych i faszystowskich, takich jak Obóz Narodowo-Radykalny i Front Oczyszczenia Narodowego.

"Zachowania oskarżonych nie można rozpatrywać w kategorii incydentu, który nastąpił w ich życiu z uwagi na niedojrzałość czy naiwność (...)" - czytamy w uzasadnieniu.

Na koniec sąd wytłumaczył, że taka postawa nie jest dopuszczalna w demokratycznym państwie prawa, w którym brak jest przyzwolenia na atak i nienawiść wobec innych grup społecznych. Dlatego orzekł karę, która w założeniu miała zadziałać na oskarżonych wychowawczo.

Wyrok ws. Mariki

Reklama
Reklama
Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama