4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Z dzieciństwa na wsi najlepiej pamiętam spanie w stodole na sianie. Na żniwa zjeżdżała się cała rodzina: syn ze Śląska i syn z Zachodu (mój ojciec, który wyprowadził się na tzw. Ziemie Odzyskane). Byli też – rzecz jasna – ci, co na Kielecczyźnie zostali.
W drewnianej chałupie dziadków, która pamiętała XIX wiek, izby były dwie. Już jako dziecko zastanawiałem się, jak oni się tam wszyscy mieścili w czasach, kiedy cała czwórka dzieci mieszkała jeszcze pod dachem rodziców. Że nie było bieżącej wody, nie trzeba chyba dodawać. Nosiło się wiadrami ze studni. W kuchni paliło się drewnem, a raz na jakiś czas babcia uruchamiała piec chlebowy. Taki, na którym w jeszcze dawniejszych czasach sypiali staruszkowie. Ze zdobyczy nowoczesności dziadkowie mieli prąd, którego niezbyt często używali – jako ludzie przyzwyczajeni, by chodzić spać o zmierzchu i wstawać o świcie. Czasem włączali jednak stare radio, które było nastawione na Jedynkę. Raz czy dwa do roku zajeżdżało objazdowe kino. Pamiętam, że widziałem w nim „Pana Wołodyjowskiego”.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.