4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
I pomyśleć, że weekend ów powstał przypadkowo, tak z prowizorki, czyli bardzo po polsku. No bo przecież w 1990 r. po prostu nikt nie odważył się skasować 1 Maja, co to niech się święci. Święto Pracy obchodzić w pracy? Na tak ekscentryczny pomysł nie wpadliśmy, mamy więc wolne, hurra. Dodajmy, że Rosjanie, choć to ostatnio nie najlepszy wzorzec, poszli dalej i wolne urządzili sobie również z okazji Dnia Kobiet. Ale nam nie o zwykłe święto chodzi, lecz o weekend. Dorzucono więc z rozpędu i przedwojennej tradycji Święto Konstytucji, bo wiadomo, pierwsza w świecie, trzecia w Europie albo jakoś tak. To, że zaraz po jej uchwaleniu mieliśmy konstytucję bez państwa, to detal, ważne, że była najlepsza. Pozostałe konstytucje nam jakoś średnio wyszły, bo jedna stworzyła państwo zbyt słabe, druga stanowczo zbyt silne, PRL się nie liczy, a ostatnią mógł w referendum poprzeć tylko ktoś, kto jej nie przeczytał, co by się zgadzało, bo akurat wyszła większość. To po co nam Święto Konstytucji, spytałby ktoś, wskazując, że są państwa, które w ogóle konstytucji nie mają i radzą sobie, że Boże, chroń Królową. Jak to po co, a długi weekend?
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.