Reklama

Nieznane losy poety Stanisława Standego, przyjaciela Władysława Broniewskiego

Na początku lat 50. Władysław Broniewski, nie zawsze na trzeźwo, upominał się o pamięć swoich zamordowanych w Moskwie przedwojennych przyjaciół u Włodzimierza Sokorskiego, ówczesnego ministra kultury. Rozmawiał o tym nawet z Bolesławem Bierutem.
Poeci proletariaccy, autorzy zbioru wierszy „Trzy salwy”. Od lewej: Stanisław Stande, Władysław Bron

Poeci proletariaccy, autorzy zbioru wierszy „Trzy salwy”. Od lewej: Stanisław Stande, Władysław Broniewski i Witold Wandurski. 1925 rok.

Foto: EAST NEWS, Andrzej Szypowski

Kiedy wiersz jej się podoba i jeśli ma rytm i rym, szybko go zapamiętuje. Szczególnie lubi Władysława Broniewskiego i Juliana Tuwima. W tomiku wierszy Broniewskiego „Troska i pieśń" ma jego dedykację: „Oldze Stande, córce przyjaciela". Spotkali się na wieczorze autorskim poety w Łodzi – 1 grudnia 1945 r. 23-letnia Olga zapytała go wtedy, czy wie coś o jej ojcu, Stanisławie Ryszardzie Stande, z którym straciła kontakt jeszcze przed wojną. Poeta zaprzeczył. A może bał się powiedzieć strasznej prawdy?

Pozostało jeszcze 97% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama