Reklama

Konrad Kołodziejski: O pożytku z ludzi środka

Gdy spojrzeć na wyniki sondaży, rządząca prawica nie ma co narzekać.
Konrad Kołodziejski: O pożytku z ludzi środka

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Zdecydowanie bije na głowę ugrupowania opozycyjne, które nie dość, że są podzielone, to jeszcze nie mają żadnego innego pomysłu na Polskę poza krzykliwą krytyką każdego posunięcia PiS.

Tzw. ruchy społeczne skupione wokół KOD także przeżywają kryzys. Nudzi swoją monotonią ciągłe maglowanie sprawy Trybunału Konstytucyjnego oraz niekończące się pikiety – nierzadko histeryczne i oderwane od problemów przeciętnego człowieka. Nie pomagają też opozycji coraz bardziej wulgarne i odrzucające komentarze niektórych wspierających ją publicystów czy celebrytów. Mówiąc krótko, opozycja i jej akolici nie wywołują sympatii większej części wyborców i nic w tym dziwnego, nikt bowiem nie lubi być traktowany jak śmieć.

Prawica może więc tylko zacierać ręce, bo opozycja sama pomaga jej utrzymywać wysokie notowania. Problem jednak w tym, że taka sytuacja nie musi trwać wiecznie. Właściwie to już dziś na prawicy powinny ruszyć przygotowania do ewentualnej zmiany społecznego klimatu.

Władza, i o tym PiS powinien zawsze pamiętać, opiera się nie tylko na zdeklarowanych zwolennikach, lecz przede wszystkim na ludziach środka. Wielu przychylnych prawicy komentatorów bez końca powtarza tę oczywistą prawdę, obserwując jednocześnie, jak ta prawda odbija się od tych, do których jest skierowana. Brakuje wśród rządzącej prawicy ludzi, którzy realizując obecną politykę, potrafiliby błysnąć finezją i których stać byłoby na odrobinę inteligentnej kokieterii wobec sceptyków. Dotyczy to zwłaszcza niższych szczebli władzy, szefów urzędów i instytucji państwowych. Zamiast tego często obserwujemy wykonawców poleceń, swego rodzaju komisarzy politycznych, przeraźliwie niepewnych swojej pozycji i reagujących histerycznie na każdą krytykę.

Nie tak dawno Jarosław Kaczyński kazał rozprawić się z cwaniakami, którzy chcieli wykorzystać władzę do ubijania prywatnych interesów. Rozdawnictwo posad w spółkach Skarbu Państwa zostało ucięte, zanim zdążyło przybrać patologiczne rozmiary, ale szkody wizerunkowe, które zostały wówczas wyrządzone, były dotkliwe.

Reklama
Reklama

Warto o tym pamiętać i pomyśleć nad pójściem krok dalej. Należy docenić ludzi – może niekoniecznie gotowych oddać życie za PiS – ale za to takich, którzy potrafią profesjonalnie, a nie tylko ideowo, wesprzeć rządzącą prawicę.

Obecna polityka nierzadko bowiem zniechęca takie osoby, oddaje je w ręce opozycji, choć – przy odrobinie wyobraźni ze strony decydentów – mogliby być jeśli nie zwolennikami rządu, to przynajmniej jego życzliwymi sojusznikami. A to właśnie tacy życzliwi ludzie środka przechylają społeczną szalę sympatii, która przekłada się potem na dobry wynik wyborczy.

analizy
Michał Kolanko: Czy istnieje PiS poza Jarosławem Kaczyńskim?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Opinie polityczno - społeczne
Rusłan Szoszyn: Od potęgi wywiadu do tuby propagandy? Putin zmienił SWR w narzędzie dezinformacji
felietony
Jan Zielonka: Sprawczość za wszelką cenę
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Przeklęty los centrysty
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama