Reklama

Kora spojrzy na nas z uśmiechem

We wtorek 8 czerwca wokalistka Maanamu skończyłaby 70 lat. Przedwcześnie zmarłą artystkę upamiętnią mural oraz dwie płyty.
Mural z Korą na stołecznych Bielanach

Mural z Korą na stołecznych Bielanach

Foto: Kamil Sipowicz

– Dokładnie w południe 8 czerwca odbędzie się odsłonięcie nowego muralu z podobizną Kory – powiedział „Rzeczpospolitą” Kamil Sipowicz, mąż i wieloletni partner wokalistki Maanamu, solistki, poetki. Mural został stworzony na jednej ze ścian budynku przy ul. Żeromskiego 44/50 na warszawskich Bielanach, gdzie artystka mieszkała, Autorem projektu jest ilustrator Tomasz Majewski.

Kamil Sipowicz zapowiada również płytowe premiery. Na początku lipca zostanie wydany na winylu, a także wznowiony na CD, pierwszy album koncertowy Maanamu z 1983 r. „Kminek dla dziewczynek", który pierwotnie ukazał się na kasecie. Dokumentował pierwszy etap działalności grupy.

Płyta przypomni wielkie przeboje, ale też godne uwagi instrumentalne kompozycje – „Polskie ulice", „Espana For Ever", stworzone z myślą o piłkarskich mistrzostwach świata w Hiszpanii, dwuczęściowy temat tytułowy, a także „Och, ten Hollywood", znany m.in. z filmu „Wielka majówka". Jednocześnie wznowiony zostanie album koncertowy „Live" z 1986 r., zapis koncertów w Krakowie, Bydgoszczy, ale też w Berlinie, Paryżu i Stuttgarcie.

– To nie wszystko – mówi Kamil Sipowicz. – W planach jest wydanie pierwszej płyty, ale przygotowanej przez producenta Andrzeja Poniatowskiego w takiej wersji, jaką oryginalnie planował, jednak na przeszkodzie stanęły kłopoty związane ze sprzętem. Chcę też wydać ostatni występ Kory, jaki dała w Rzeszowie w 2013 r.

Z kolei zdjęcia Kory można oglądać w warszawskiej Galerii Fundacji Profile na wystawie „Women's Business". Przesłaniem wystawy jest intymność, którą kobieta powierza kobiecie. Tytuł nawiązuje do aborygeńskiej ceremonii australijskiego Terytorium Północnego, rytuału kobiet kilku generacji, od młodych dziewcząt po ich babki, ceremonii ukrytej przed spojrzeniem mężczyzn.

Reklama
Reklama

Punktem wyjścia był zestaw niepublikowanych dotąd zdjęć Kory (1972) i jej przyjaciółki Joanny, uchwyconych przez fotografa Jacka Szmuca w naturalnym otoczeniu. Dwie sekwencje kadrów znaczone są przez fazę zaawansowanej ciąży i fazę macierzyństwa, z „rytuałem" prania dziecięcych ubranek nad potokiem.

Kora Sipowicz, znana wcześniej jako Jackowska, zmarła 28 lipca 2018 r.

Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Kultura
Sześcioro Polaków zaśpiewa w szukającej oszczędności Metropolitan
Kultura
Największy mecenas kultury i sportu
Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama