Reklama

Kto zapłaci sto tysięcy złotych za twitterowy wpis Niedzielskiego o lekarzu

Podatnicy zapłacą za ujawnienie przez byłego ministra zdrowia informacji o lekach przyjmowanych przez krytykującego resort medyka.
Kto zapłaci sto tysięcy złotych za twitterowy wpis Niedzielskiego o lekarzu

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Sto tysięcy złotych to najwyższa kwota, do której zapłacenia minister mógł zostać zobowiązany.

– Kara w tej wysokości jest maksymalną, jaką można nałożyć na podmioty z sektora publicznego. W decyzji prezes UODO podkreślił, że gdyby nie ustawowy limit kary dla takich podmiotów, byłaby ona znacznie wyższa – przekazał zastępca prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych Jakub Groszkowski.

Nie przesądza to jednak o braku odpowiedzialności Niedzielskiego również za naruszenie dóbr osobistych. Pokrzywdzony lekarz mógłby bowiem złożyć skargę na niezgodne z prawem przetwarzanie jego danych osobowych przez ministra – działającego jako osoba prywatna. Ujawnienie odbyło się z naruszeniem przepisów RODO i krajowych regulacji szczególnych.

Czytaj więcej

Dane wrażliwe, wersja polska. Dlaczego minister Niedzielski tak przeraził pacjentów

Cała zaś sprawa to pokłosie wprowadzenia na początku sierpnia przez MZ zmian przepisów dotyczących wypisywania e-recept na środki przeciwbólowe i psychotropowe. Część lekarzy podnosiła, że szybko pojawiły się problemy z ich wystawianiem: w „Faktach” TVN wypowiedział się na ten temat lek. Piotr Pisula. W odpowiedzi minister ujawnił, że medyk ten sam wystawił sobie receptę na lek z tej grupy. Po medialnej burzy podał się do dymisji.

Reklama
Reklama

Prezes UODO za niedopuszczalne uznał pozyskanie informacji.

– Ujawnienie danych dotyczących zdrowia bez wątpienia godzi w prawo do prywatności lekarza, którego dane dotyczą – wskazał. I uznał, że minister odebrał lekarzowi „konstytucyjne prawo do ochrony prawnej życia prywatnego i decydowania o jego życiu osobistym”.

– Minister zdrowia, wykorzystując swoje uprawnienia wynikające z pełnionej funkcji, wydając swoim pracownikom polecenie pozyskania z systemu i przekazania mu danych osobowych lekarza, nadużył stanowiska, a publikując te dane na portalu społecznościowym X (dawniej Twitter), nadużył zaufania obywateli, którzy na skutek tego naruszenia nie mogą mieć pewności, czy również ich dane są należycie chronione – wskazał Urząd.

Kara jest wysoka, ponieważ – jak czytamy w uzasadnieniu decyzji – naruszenie było poważne, niosło skutki prawne i faktyczne dla pokrzywdzonego lekarza. Mógł on stracić dobre imię lub zaufanie pacjentów. Niedzielski zaś go nie przeprosił i nie przyznał się do błędu, choć to w pewnym stopniu mogło złagodzić jego krzywdę.

Nie bez znaczenia był fakt, że po ujawnieniu informacji w internecie rozchodzi się ona błyskawicznie.

Czytaj więcej

100 tysięcy złotych kary za ujawnienie przez Adama Niedzielskiego danych lekarza
Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama