Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Obama: między wizjš a realizmem

Obama pozostawił republikanom niewielkie pole manewru
AFP
Obietnice wsparcia klasy œredniej i ograniczenia dostępu do broni – to zapamiętajš Amerykanie z orędzia.
Rozpoczynajšcy drugš kadencję prezydent USA przedstawił zarówno mieszankę pobożnych życzeń, jak i listę spraw, które rzeczywiœcie będzie można uzgodnić z republikanami w Izbie Reprezentantów. Z tego orędzia Amerykanie zapamiętajš przede wszystkim długš listę działań, jakie rzšd chce podjšć dla poprawy sytuacji klasy œredniej, oraz emocjonalny apel o przegłosowanie ustawy w sprawie ograniczenia dostępu do broni palnej. Wystšpienie Baracka Obamy na forum połšczonych izb Kongresu mogły obserwować ofiary przemocy, które ucierpiały w niedawnych masakrach w Newtown, Tucson, Aurorze i Blacksburgu oraz ich rodziny.

Minimum 9 dolarów na godzinę

W komentarzach po przemówieniu akcentowano przede wszystkim te elementy orędzia, które w ambitnym programie prezydenta na pierwszy rok drugiej kadencji będš rzeczywiœcie możliwe do zrealizowania. Prezydent pozostawił konserwatywnej republikańskiej większoœci w Izbie Reprezentantów niewielkie pole manewru. Obiecał co prawda nie powiększać deficytu budżetowego i zasugerował, że będzie gotowy na niewielkie cięcia w programach społecznych Social Security i Medicare, ale jednoczeœnie wystšpił z propozycjš podwyższenia płacy minimalnej z 7,25 dolara na godzinę obecnie do 9 dolarów, a co więcej – indeksację wynagrodzeń do kosztów życia. Ta ostatnia propozycja, podobnie jak zapewnienie wszystkim dzieciom dostępu do opieki przedszkolnej i zwiększenia kontroli broni palnej napotka na Kapitolu na największy opór. Stosunkowo najmniej kontrowersji wzbudziła kwestia reformy imigracyjnej, której Obama poœwięcił należnš częœć wystšpienia. Z jej założeniami zgadzajš się także republikanie, którzy jednak kładš większy akcent na kontrolę bezpieczeństwa granic niż na program legalizacji 11 milionów nielegalnych imigrantów. Obie strony mogš znaleŸć także wspólny grunt przy próbie upraszczania prawa podatkowego.

Podatkowa mania

Jednak republikanie ostro skrytykowali przedstawiony we wtorkowy wieczór prezydencki program zwiększenia inwestycji w odnawialne Ÿródła energii kosztem ograniczania wydobycia surowców kopalnych, mogšcych przynieœć Stanom Zjednoczonym energetycznš niezależnoœć, oraz plany podwyższania podatków dla najbogatszych. Senator z Florydy Marco Rubio, który wygłosił oficjalnš replikę w imieniu swojej partii, mówił wręcz o „manii" prezydenta Obamy do podwyższania podatków. Stosunkowo najmniej komentowano w USA fragmenty orędzia poœwięcone polityce zagranicznej. Prezydent niczym tu nie zaskoczył. Zapowiedział dalszš walkę z Al-Kaidš, potępił północnokoreańskie próby nuklearne i wezwał Iran do negocjacji w sprawie programu budowy bomby atomowej przez ten kraj. Wezwał także do zawarcia umowy o wolnym handlu z Uniš Europejskš. ZapowiedŸ wycofania amerykańskich wojsk z Afganistanu do końca przyszłego roku także nie była niespodziankš. – Zamiast mówić o wyjœciu z tego kraju, prezydent powinien skupić się przede wszystkim na tym, jakie cele osišgnšć w Afganistanie – uważa Luke Coffey, ekspert konserwatywnej Heritage Foundation.

OdpowiedŸ po hiszpańsku

Niespodzianki nie było także po prawej stronie. Republikanie potwierdzili, że przeżywajš obecnie poważny kryzys tożsamoœci, czego najdobitniejszym przykładem były dwie oddzielnie wygłoszone repliki. Oficjalnš przedstawił senator Rubio (po raz pierwszy w historii zrobił to w dwóch językach – po angielsku i po hiszpańsku), drugš – w imieniu dużo radykalniejszego ruchu Tea Party – republikański kongresmen Ron Paul.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL