Rpkom

Rozmowa z Markusem Tellenbachem, prezesem TVN

ROL
Internetowy serwis wideo TVN, to - zdaniem szefa tej firmy Markusa Tellenbacha - duży sukces. Prezes TVN nie pozostawia jednak złudzeń, że dla nadawców wideo w sieci, to na razie biznes w powijakach. Mimo tego, nie widzi on podstaw do łączenia przez firmy medialne sił w wykreowaniu wspólnej, masowej platformy wideo. Jego zdaniem atrakcyjne treści, to zbyt duży atut w walce o widza i reklamowe przychody, aby łatwo było się nim dzielić z konkurencją
rpkom.pl: - Zapowiadał pan, że startu nowej platformy powstałej z połączenia „n” i Cyfry+ należy się spodziewać w I kwartale tego roku. To aktualna data?
Markus Tellenbach, prezes zarządu TVN: - Ta firma ma swój zarząd i nie będę wypowiadał się na jej temat za plecami menadżerów, którzy zostali powołani, by nią kierować. To kwestia dobrych manier. - Jak zostanie rozwiązany problem dostawcy internetu w pakietach z usługami nC+? Kto będzie go dostarczał połączonym platformom, skoro każda współpracuje z innym operatorem?
- Ten problem już jest rozwiązany, ale pozwólmy zarządowi nC+ samodzielnie ogłosić całą politykę dotyczącą i internetu, i punktów sprzedaży, bo te kwestie już mnie tak nie zajmują. Myślę, że niebawem zarząd coś w tej sprawie ogłosi. - Dlaczego wykluczono pana z tego zarządu? Przez długi czas rynek żył przekonaniem, że to pan będzie prezesem nC+. - Musielibyśmy wrócić do wydarzeń w listopadzie i grudniu ubiegłego roku, kiedy Piotr Walter zajął miejsce Mariusza Waltera w zarządzie ITI. To przełożyło się na zwiększenie się zakresu moich obowiązków. Przejąłem całą odpowiedzialność za biznes telewizyjny. Nie byłbym w stanie jednocześnie zajmować się tym wszystkim szykując jednocześnie relaunch platformy cyfrowej. Od czasu ogłoszenia planu partnerstwa z Canal+ w grudniu 2011 r. bardzo dużo się po drodze wydarzyło. Takie rzeczy się w biznesie zdarzają. - Więc nie było tak, że to Grupa Canal+ zdecydowała, że prezesem nowej platformy będzie Julien Verley? - Nie, to w ogóle nie była ich decyzja. Gdy Piotr przeszedł do ITI, pojawiło się pytanie, komu powierzyć biznes telewizyjny i jak zrestrukturyzować zarząd, wykorzystując ludzi, których mamy w firmie. - To było duże zaskoczenie: do zarządu weszli niespodziewanie Maciej Maciejowski i Piotr Korycki. To wasze czarne konie na przyszłość? - Media to bardzo dynamiczny sektor. Ta firma przez wiele lat miała najlepszy w kraju management telewizyjny, ale patrzymy też w stronę nowych technologii, w kierunku których będziemy podążać. A w tym zadaniu poszerzania spojrzenia na rynek i pełnego zdefiniowania naszych na nim działań potrzebna jest świeża krew. Dotychczas największym wyzwaniem dla TVN była konkurencja ze strony TVP i Polsatu. Dla kolejnego pokolenia menedżerów będzie to już Apple. To się stało nagle - nikt nie wie, kiedy. Dlatego dobrze mieć teraz w zarządzie równowagę pomiędzy osobami posiadającymi różne doświadczenia. Nie powiedziałbym, że to  „czarne konie” - po prostu wykwalifikowani specjaliści. - Piotr Walter zapowiedział jakiś czas temu, pytany o TVN Player, że firma powinna się bardziej rozwijać w internecie. Nie jest tajemnicą, że wszędzie ludzie przesiadają się z przed telewizorów i komputerów na smartfony. Co możecie z tym zrobić? - Piotr miał w 100 proc. rację. Z tym, że w Polsce dostęp do szerokopasmowego internetu wciąż jest ograniczony, zarówno jeśli chodzi o jego zasięg, jak i prędkość tych połączeń. Na pewno nasza obecność w internecie będzie musiała rozwijać się szerzej niż tylko w obszarze TVN Playera, choć to bardzo udane przedsięwzięcie. W ubiegłym roku odnotowaliśmy tam prawie 250 mln wyświetleń pełnych odcinków naszych programów i seriali! To już nie jest etap eksperymentowania z tego rodzaju przedsięwzięciami. Krok polegający na dostosowywaniu się do użytkowników urządzeń mobilnych jest także w naszych planach. Trzeba jednak pamiętać, że rynek reklamy wideo na urządzeniach mobilnych to dziś w Polsce mniej niż 10 mln zł. Musimy więc być realistami. Ten rynek i grupa jego odbiorców będzie rosła, ale na razie jest jeszcze na wczesnym etapie rozwoju i nie przynosi wielkich wpływów. - Myśląc o TVN gdzie Pan widzi firmę za kilka lat? Najważniejsze są nasze treści. Oczywiście z czasem będziemy je oferować w coraz większym stopniu nielinearnie, z myślą o użytkownikach smartfonów, czy tabletów.  Ale, żeby było jasne: każdy może dziś kupić na rynku pakiet niezłych filmów i umieścić je razem  w internecie tworząc ofertę. I wiele firm to zrobi. Dla Polaków będzie to jednak równie interesujące, co wielkość zbiorów ryżu w Chinach. To, co interesuje polską widownię, to lokalne gwiazdy i twarze, które znają i lubią: aktorzy, prezenterzy. A tego się nie da kupić – to trzeba było zbudować przez dziesięć czy 15 lat. Wspomniane katalogi mogą sobie istnieć i walczyć z piratami. Życzymy im nawet powodzenia. My nie musimy oferować 10 tys. filmów. My musimy oferować dobrej jakości informacje i rozrywkę odpowiednio skrojone dla polskiego widza. Jeśli Samsung jutro ogłosi, że w swoich telewizorach  udostępni 50 tys. filmów, dla nas też nie ma to większego znaczenia. - Myśleliście o tym, żeby swoje kanały tematyczne udostępniać w sieci? - Model biznesowy naszych stacji tematycznych opiera się na przychodach z tzw. opłat od gniazdek otrzymywanych od operatorów oraz na wpływach reklamowych. Dla nas nie ma żadnego sensu odkodowanie i wrzucenie ich do internetu. - Można je tam też zakodować. - Można, to pewnie będzie kiedyś kolejny krok rozwoju TVN Playera. Dziś jednak nie jest to nic, co zmieniłoby dramatycznie naszą sytuację. - Większość waszych widzów na TVN Player używa komputerów czy dekoderów? - 70 procent używa komputerów, ale ten stosunek będzie się w przyszłości zmieniać. Obecnie TVN Player jest dostępny tylko w ograniczonej liczbie dekoderów, na platformie n i w Netii, ale w przyszłości będzie obecny na wszystkich platformach. W USA serwisy wideo w internecie zdobywają widzów wśród coraz szerszej grupy ludzi. Przychody reklamowe od widzów serwisów wideo w internecie są wyższe niż obecnie w TV. - Powracam więc do pytania, dlaczego więc TVN, Polsat i TVP nie zwarły szyków i nie stworzyły ogromnego wspólnego portalu z wideo w sieci? - A czego nam brakuje bez tej współpracy? - Taki wspólny portal nie miałby na rynku konkurencji i  byłby dzięki temu znacznie silniejszy niż trzy działające osobno. - Kiedy ostatnio widziałem prezesa Solorza-Żaka nie oferował mi swoich programów na poczet takiej współpracy. Z prostego powodu: to jest bardzo konkurencyjny rynek, na którym jeszcze długo będziemy bić się o widza. Gdyby nasza konkurencja zaproponowała nam ciekawe rozwiązanie technologiczne, które pozwoliłoby na stworzenie funkcjonalnego systemu umożliwiającego wspólny dostęp do wszystkich naszych zasobów, nie mówię nie – to pozwoliłoby nam stworzyć silniejszą alternatywę wobec YouTube. Ale na dziś nie ma niczego do ogłoszenia na tym polu. Z punktu widzenia widza byłoby to pewnie korzystne wydarzenie, ale na razie dla nas jest niewystarczająco atrakcyjne. - Eska TV i TVP postawiły w tym roku na hybrydową telewizję. Dlaczego TVN to nie interesuje? - Mnie to specjalnie nie emocjonuje. To tak samo sexy jak technologia trójwymiarowa. Kto będzie chodził po domu w goglach do 3D? Jest pewna pula materiałów, które świetnie wypadają w 3D – to są np. dokumenty. Ale już np. relacjonowanie w 3D wydarzeń sportowych doprowadza mnie do szału. Nie mogę tego dłużej wytrzymać bez bólu głowy. - Jakoś reszta widzów to znosi. - Myślę, że też dostają bólu głowy. Wydali ok. 10 tys. zł na telewizor do 3D, ale wątpię czy im się to podoba. Mnie się wydaje, że to działa wyłącznie w przypadku materiałów, w których nie ma dużo ruchu. Wtedy można docenić głębię obrazu i dobrą rozdzielczość, rzeczywiście mieć to wrażenie trójwymiarowości. Ale przy materiałach dynamicznych nie wytrzyma się tego dłużej, niż przez dwie godziny. - Jakieś wydatki inwestycyjne w tym roku? - Większość tych związanych z nadawaniem HD już została poniesiona, inwestujemy  w rozwiązania technologiczne dla TVN Player, ale to ledwie dwucyfrowe kwoty. Poza takimi oczywistymi rzeczami nic nie planujemy. - Dziękujemy za rozmowę. rozmawiała Magdalena Lemańska
Źródło: rpkom.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL