Etyka i reklama

Współpraca z pośrednikiem naraża adwokata na dyscyplinarkę

Do skrzynek mejlowych adwokatów i radców prawnych trafiają oferty firm, które proponują pośrednictwo w znajdowaniu klientów zainteresowanych uzyskaniem odszkodowania.
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Współpraca z pośrednikami może narazić na dyscyplinarkę.
Do skrzynek mejlowych adwokatów i radców prawnych trafiają oferty firm, które proponują pośrednictwo w znajdowaniu klientów zainteresowanych uzyskaniem odszkodowania.

„Witam, poszukuję adwokata do współpracy przy uzyskiwaniu odszkodowań powypadkowych. Pozyskuję klientów, podpisuję z nimi umowy i przekazuję sprawę do adwokata. Większość spraw kierowana jest do sądu, dlatego zależy mi na dużym doświadczeniu adwokata w tej kwestii. Wynagrodzenie procentowe od otrzymanego odszkodowania 50/50 plus wynagrodzenie za zastępstwo procesowe dzielone również 50/50. Pozdrawiam, Paweł" – to jeden z mejli.

Wbrew etyce

– Traktuję to jako namawianie do złamania zasad etyki adwokackiej – mówi „Rz" Rafał Dębowski, członek Naczelnej Rady Adwokackiej. – Zgodnie z nimi członkowie palestry nie mogą bowiem ani korzystać z płatnego pośrednictwa w pozyskiwaniu klientów, ani pobierać wynagrodzenia wyłącznie prowizyjnego. 50 proc. wynagrodzenia za zastępstwo procesowe proponują prawnikom niektóre firmy pozyskujące klientów walczących o odszkodowanie
Taka próba pozyskiwania klientów do współpracy oburza także Dariusza Sałajewskiego, wiceprezesa Krajowej Rady Radców Prawnych. – Mam nadzieję, że radcy nie odpowiadają na takie oferty, byłoby to niewątpliwie sprzeczne z zasadami etyki – uważa. I wskazuje m.in. przepis zakazujący korzystania z płatnego pośrednictwa w pozyskiwaniu klientów.

Niegodne metody

– Wiele wątpliwości budzi także sposób pozyskiwania klientów przez takie firmy. Jeśli byliby oni namawiani do podpisania umowy, np. tuż po wypadku komunikacyjnym czy w trakcie pobytu w szpitalu (informacje o takich sposobach działania kancelarii odszkodowawczych docierają co jakiś czas do opinii publicznej), to mielibyśmy do czynienia z naruszeniem fundamentalnej dla radców zasady – godności – dodaje Sałajewski. Kancelarie odszkodowawcze działają na rynku od kilku lat. – Są kancelarie o ustabilizowanej pozycji, które nie sięgają do tego typu metod jak masowe wysyłanie mejli do prawników z zaproszeniem do współpracy – przekonuje Bartłomiej Krupa, prezes Polskiej Izby Doradców i Pośredników Ubezpieczeń. – Byłoby to nie tylko w złym tonie, ale i niecelowe. Poważne kancelarie odszkodowawcze współpracują ze stałym sztabem radców i adwokatów, m.in. moja. Jest to podwykonawstwo, nie pośrednictwo – wyjaśnia. Sprawami związanymi z funkcjonowaniem kancelarii i doradców odszkodowawczych zajmował się wielokrotnie rzecznik ubezpieczonych. – Te firmy nie są jednorodne – mówi Aleksander Daszewski, radca prawny w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych. – Są takie, które wykonują dobrą i profesjonalną pracę, pomagając poszkodowanym w uzyskiwaniu świadczeń na wysokim poziomie. Ale zdarzają się też patologie. Dlatego działalność kancelarii odszkodowawczych wymaga pilnego uregulowania. W Ministerstwie Finansów prace nad tym zostały zawieszone. Dziś jest w modzie deregulacja i siłą rzeczy trudniejsza staje się dyskusja na temat reglamentacji – uważa. Zwraca uwagę, że mejle z nieetycznymi propozycjami powinny oburzać adwokatów i radców i wywoływać reakcję samorządów, ale też wskazuje, że wielu profesjonalnych prawników z obopólnym zadowoleniem na stałe współpracuje z rzetelnymi kancelariami odszkodowawczymi. Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.borowska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL