Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Opinie » Komentarz

Komentarz

Zakaz nie powstrzyma szaleńca

Piotr Kościński 16-12-2012, ostatnia aktualizacja 16-12-2012 19:41
Piotr Kościński
Piotr Kościński
źródło: Fotorzepa
autor:
Redakcja poleca:

Dramat w amerykańskim stanie Connecticut wywołał ogromną falę wezwań do zaostrzenia przepisów w kwestii posiadania broni i w ogóle podjęcia takich działań, by już nigdy żaden szaleniec nie zdołał zaatakować żadnej szkoły.

Ale są też inne głosy. Zwolennicy łatwego dostępu do broni dowodzą, że powinno być odwrotnie: jeśli więcej ludzi będzie miało pistolety czy karabiny, to łatwiej im będzie się obronić przed napastnikami. A w szkołach i tak są zaostrzone procedury wpuszczania przybyszów z zewnątrz.

Stany Zjednoczone są oczywiście przypadkiem szczególnym – około 90 proc. mieszkańców tego kraju ma broń, istnieje tu swoista „kultura posiadania broni”. Po co matce napastnika z Sandy Hook Elementary School potrzebny był karabin półautomatyczny i dwa pistolety, pasujące raczej albo do uzbrojonego po zęby policjanta lub ochroniarza, albo do bandyty? Jej syn zamordował ją z jej własnego karabinu typu Bushmaster, używanego bodaj przez polską jednostkę specjalną GROM.

Od lat przez USA przetaczają się debaty na temat broni. I dotąd zawsze wygrywają ci, którzy chcą ją móc bez przeszkód kupować. I od lat przetaczają się dyskusje o większej kontroli w rozmaitych instytucjach publicznych, choć zapewne wprowadzono w nich najlepsze z możliwych procedur.

Sęk w tym, że wprowadzenie zakazu posiadania karabinów czy pistoletów wcale nie uderzy w przestępców, którzy i tak jakoś je zdobędą. Nie uderzy też w szaleńców, którzy też znajdą sposoby na ominięcie zakazów. Nie sposób też stawiać przy wejściach do szkół, kin czy supermarketów bramek do wykrywania metali – i tak są już na lotniskach, w sądach i wielu urzędach państwowych. I tak godzimy się na coraz większe ograniczanie naszej wolności w imię większego bezpieczeństwa, ale trudno wszystko zamknąć, odgrodzić i obstawić ochroniarzami.

Z przestępcami musi walczyć policja. Gorzej z osobami psychicznie chorymi; tu potrzebne jest większe wsparcie dla wszystkich, którzy mają jakieś problemy, ze strony społeczeństwa. Dramaty, niestety, będą miały miejsce i nie uda się im całkowicie zapobiec, choć można próbować im przeciwdziałać. Ale z pewnością nie w formie wszechogarniających zakazów.

Przeczytaj więcej o:  masakra , Newtown , usa

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

KOMENTARZ DNIA

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Po PiS-ie pora na całą klasę polityczną

PiS zachował się dobrze wyrzucając z partii trzech posłów: Hofmana, Kamińskiego i Rogackiego, którzy - jak wszystko na to wskazuje - znaleźli nowatorski sposób na dorobienie do pensji z kieszeni podatnika. >>
common