Spór o ubój rytualny

Naukowcy przeciwko ubojowi rytualnemu

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Kilkudziesięciu polskich naukowców podpisało list do premiera Donalda Tuska przeciwko dopuszczalności uboju rytualnego
"Oświadczamy, że nie łączą nas żadne finansowe lub służbowe związki z podmiotami bezpośrednio lub pośrednio czerpiącymi korzyści z praktyki uboju rytualnego, i nie kierujemy się jakimikolwiek uprzedzeniami religijnymi, kulturowymi lub narodowościowymi" - piszą sygnatariusze listu.
Powołując się na "badania rzeczywistego przebiegu uboju rytualnego w rzeźniach" naukowcy oceniają, że "ubój dokonywany poprzez podrzynanie gardła i wykrwawianie bez pozbawienia świadomości jest w najwyższym stopniu niehumanitarny i powoduje zadawanie zwierzętom trudnych do wyobrażenia męczarni". "Praktykowane w Polsce  krępowanie zwierzęcia połączone z odwracaniem go do góry nogami w tzw. klatkach obrotowych wywołuje najwyższy znany poziom hormonów stresu (świadczący o stanie ekstremalnej paniki),  a także sprzyja wlewaniu się krwi i zawartości żołądka do przeciętej tchawicy konającego zwierzęcia. Przy samym podrzynaniu szyi tzn. skóry, mięśni, tchawicy, przełyku oraz trzech par nerwów, zwierzęta poddawane ubojowi rytualnemu odczuwają ból pochodzący z zakończeń bólowych i przeciętych nerwów. Potwierdziły to badania elektroencefalogramów cieląt przez zespół z Massey University w Nowej Zelandii. Wbrew twierdzeniom przedstawicieli związków wyznaniowych, jakoby ubój rytualny dokonywany był jednym cięciem,  badania przeprowadzone przez ekspertów z Royal Veterinary College (Hatfield, UK) wykazały, że średnia liczba cieć w przypadku uboju rytualnego krów wynosiła 3,2 przy szechicie i 5,2 przy halalu. Raport z kilkuletniego, przekrojowego, europejskiego projektu badawczego Dialrel (przeprowadzonego w latach 2008-2010) wykazał, że w uboju rytualnym owiec dokonywanych jest 1-6 cięć, a w uboju rytualnym krów od 1 do nawet 60 (!) cięć" - opisują autorzy listu. Zwracają uwagę na to, że cierpienie zwierzęcia trudno jest mierzyć, ponieważ "unieruchomione zwierzę z powodu przeciętej tchawicy traci możliwość jakiejkolwiek wokalizacji bólu (ryczenia, beczenia)".
"Apelujemy aby podejmując decyzję w sprawie uboju rytualnego wziął Pan pod uwagę fakty ustalone w wyniku wielu zespołowych badań naukowych. (...) Podkreślamy, że nasze stanowisko nie jest dyktowane jakąkolwiek niechęcią wobec rytuałów lub praktyk religijnych lecz wyłącznie opartym o wiedzę naukową sprzeciwem moralnym wobec skrajnych form okrucieństwa wobec zwierząt, jako istot zdolnych do odczuwania cierpień, bólu i strachu" - czytamy w liście. Resort rolnictwa chce zalegalizować rytualny ubój zwierząt
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL