Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Jak zarzšdzać wydatkami

Inteligenckie zbiory za grosze

Rzeczpospolita
Co najmniej 100 tys. zł potrzeba na zakup najważniejszych pozycji na aukcji białych kruków. Niedługo odbędš się cztery licytacje
Sensacyjnie rozpoczšł się bibliofilski sezon aukcyjny. Krakowski antykwariat Rara Avis (www.raraavis.krakow.pl) za 22 tys. zł sprzedał międzywojennš trzytomowš edycję „Polska, jej dzieje i kultura” (cena wyw. 6,4 tys. zł). Sprzedany egzemplarz ma oryginalnš zielonš oprawę, dotychczas nieznanš bibliografom i kolekcjonerom. Jego wyjštkowoœć polega także na tym, że ma idealnie zachowane obwoluty, a nawet oryginalne chronišce je bibułki. Dotychczas na rynku znane były tylko egzemplarze w czerwonej oprawie wydawniczej. Za ładny czerwony egzemplarz bez obwolut trzeba zapłacić 3 – 4 tys. zł przy cenie wywołania 2,5 – 3 tys. Czerwony egzemplarz z obwolutami może kosztować ok. 8 tys. zł. To kolejny dowód, że na inwestycję nadajš się tylko pozycje arcyrzadkie w doskonałym stanie. Jeœli chcemy korzystnie przechować pienišdze w antykach, to dbajmy o zabytkowe meble, o grafiki lub ksišżki. Ofertę Rara Avis, jak zwykle, otwierały lektury dla kolekcjonerów, było ich w sumie 113. Na przykład fundamentalne dzieło Marii Grońskiej „Nowoczesny drzeworyt polski” kupiono za 410 zł (cena wyw. 220 zł). Wydane w latach 20. trzy tomy „Historii malarstwa polskiego” Feliksa Kopery sprzedano za 3,2 tys. (2,8 tys.). Spadł z licytacji wydany w Baku w 1961 roku rosyjski podręcznik do identyfikacji kobierców kaukaskich, miał wysokš cenę wywoławczš 1,2 tys. zł.
Komentuje obecny na aukcji warszawski kolekcjoner i antykwariusz Czesław Apiecionek: – Na rynku widać ożywienie. Licytowały osoby, które kupowały z upoważnienia zamożnych klientów. To nowa tendencja w krajowym handlu. Jeœli chodzi o podaż, jestem dobrej myœli. Z Anglii napływajš polonika z księgozbiorów powojennej emigracji polskiej. Import to ostatnia szansa rynku bibliofilskiego. Krajowe zapasy się kończš. Wiesław Dreas z Bydgoskiego Antykwariatu Naukowego: – Bardzo rzadko się zdarza, żeby klient wszedł z ulicy i zaoferował do sprzedaży dobre ksišżki. Antykwariusz w poszukiwaniu towaru musi miesišcami penetrować œrodowisko kolekcjonerów. Natomiast na aukcjach licytuje nowa grupa młodych zamożnych zbieraczy, dla których wydanie w sumie 100 tys. zł lub więcej nie stanowi problemu. Cierpliwy bibliofil znajdzie coœ ciekawego i taniego codziennie na półkach. W Bydgoszczy (www.ban-dreas.pl) w cenie 40 – 60 zł kupimy np. roczniki Polskiego Kalendarza Astrologicznego z okresu międzywojennego. A 450 zł zapłacimy za „Dziesięciolecie odrodzenia polskich sił zbrojnych” z 1928 roku – piękna oprawa, mnóstwo ilustracji, 600 stron w formacie A4. W Muzeum Miejskim Wrocławia 1 marca odbędzie się aukcja „Wrocław i Œlšsk w kartografii, grafice i numizmatyce” przygotowana przez szczeciński antykwariat Wu-eL (www.antykwariat-wuel.pl). W bogatym katalogu jest ok. 750 rzadkich pozycji, w tym zabytkowych polis ubezpieczeniowych, papierów wartoœciowych, ksišżek. O malejšcej podaży œwiadczy to, że tę ofertę gromadzono na œwiecie przez co najmniej dziesięć lat, m.in. w USA. Warto zwrócić uwagę na bardzo rzadkie w komplecie ryciny z dzieła ks. Stanisława Staszica „O ziemiorództwie Karpatów” (12 tys. zł). Cenne sš też np. widoki Wrocławia wydane w Augsburgu przed 1736 rokiem, 20 widoków ma ceny wywoławcze po 1800 zł za sztukę. Kilka dni temu zakończył zbieranie aukcyjnej oferty krakowski antykwariat Wójtowiczów (www.antykwariat.wojtowicz.krakow.pl), który 12 kwietnia wystawi na aukcji m.in. 150 luksusowych międzywojennych edycji w pięknych oprawach wydawniczych, w doskonałym stanie (encyklopedie, słowniki itp.). W roli inwestycji najlepiej sprawdzš się stare ksišżki, które sš bardzo rzadkie i zachowane w doskonałym stanie W ofercie Wójtowiczów warto zwrócić uwagę na „Statut” Łaskiego z 1506 roku. Egzemplarz ma defekty, jest niekompletny. Dlatego będzie miał cenę tylko 9 tys. zł. Ładny egzemplarz w warszawskim antykwariacie Lamus (www.lamus.pl) miał cenę wywoławczš 80 tys. zł. Sprzedany został za 140 tys. zł. To kolejne przypomnienie, że na naszym młodym rynku, tak jak na dojrzałych œwiatowych rynkach, na inwestycję nadajš się tylko obiekty w nieskazitelnym stanie. Krakowski Antykwariat Naukowy (www.antkrak.krakow.pl) 19 kwietnia zorganizuje aukcję ksišżek. W krakowskim antykwariacie Nautilus (www.antique.com.pl) 26 kwietnia odbędzie się aukcja zabytkowej grafiki. Żeby kupić najlepsze rzeczy, już dziœ warto zgromadzić w sumie około pół miliona złotych. – Debiutant o skromnym budżecie powinien się zainteresować pierwszymi wydaniami klasyków polskiej poezji współczesnej z drugiej połowy XX w. Tomiki kosztujš œrednio po ok. 40 zł, ale już pojawiajš się na aukcjach, bo sš chętnie kolekcjonowane. Na razie nie sš doceniane porzšdnie wydane, naukowo opracowane dzieła zebrane np. Norwida, Żeromskiego, Sienkiewicza, Kochanowskiego. Te edycje sprzed 30 – 50 lat sš coraz rzadsze na rynku. Były to typowe inteligenckie księgozbiory, które dziedziczy się po rodzicach lub dziadkach. Ale dziœ łatwo i tanio można stworzyć taki inteligencki księgozbiór. Odrobina snobizmu nigdy nie zaszkodzi! Na inwestycję najbardziej nadajš się rzadkie i piękne starodruki w języku polskim, idealnie zachowane. Takich ksišżek nigdy nie przybędzie, będš tylko drożały. Nawet œwiatowe rynki zostały już spenetrowane przez krajowych antykwariuszy.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL