Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kraj

Umorzono śledztwo ws. postrzelenia się płk. Przybyła

Bydgoszcz. Klinika, w której przebywał pułkownik Mikołaj Przybył
Fotorzepa, Roman Bosiacki
Wobec niestwierdzenia, by ktokolwiek wpłynšł na postrzelenie się wojskowego prokuratora płk. Mikołaja Przybyła, Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła œledztwo w tej sprawie
- Przeprowadzone w toku œledztwa czynnoœci w sposób nie budzšcy wštpliwoœci wykluczyły, aby ktokolwiek namawiał prokuratora wojskowego do samobójstwa bšdŸ też udzielał mu w tej mierze pomocy - poinformował szef WPO płk Ireneusz Szelšg. Dodał, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególnoœci opinii biegłych z zakresu medycyny sšdowej, balistyki, jak też ekspertyz powołanych psychiatry i psychologa jednoznacznie wynika, że zdarzenie należy potraktować jako usiłowanie targnięcia się na własne życie. Czyn taki nie podlega œciganiu karnemu - podkreœlił Szelšg. Podał, że w œledztwie przesłuchano wszystkie osoby, które były œwiadkami zdarzenia bšdŸ też mogły posiadać wiedzę co do jego przyczyn. Zamówiono opinie biegłych; wykorzystano także wszelkie dostępne nagrania z miejsca zdarzenia. - Informacje pozyskane z relacji œwiadków pozytywnie zweryfikowano danymi uzyskanymi od operatorów telekomunikacyjnych i operatorów korespondencji elektronicznej - dodał Szelšg.
Postanowienie jest nieprawomocne. Prawo złożenia zażalenia ma sam Przybył, który ma status pokrzywdzonego. Kopia decyzji prokuratury zawierajšca szczegółowe uzasadnienie faktyczne i prawne zostanie doręczona pokrzywdzonemu - podał Szelšg. W dniu postrzelenia się płk. Przybyła Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Poznaniu wszczęła œledztwo, póŸniej przekazane do WPO w Warszawie. Postępowanie prowadzono na podstawie art. 151 Kodeksu karnego, który stanowi: "Kto za namowš lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze więzienia od 3 miesięcy do lat 5". Artykuł ten stosuje się zazwyczaj w œledztwach dotyczšcych samobójstw. Œledztwo umorzono wobec stwierdzenia niepopełnienia przestępstwa z art. 151. Podczas konferencji 9 stycznia płk Przybył odnosił się do medialnych zarzutów o złamanie prawa w postępowaniu co do przecieku ze œledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Przed konferencjš uprzedził dziennikarzy, że między jego wystšpieniem a pytaniami nastšpi krótka przerwa, bo będzie chciał przewietrzyć salę. Po wyjœciu dziennikarzy strzelił do siebie, ranišc się w policzek. Dzień póŸniej prokurator powiedział, że próbował popełnić samobójstwo, bo "bronił honoru ludzi, których znał i którzy œwietnie pracujš". Zaznaczał, że chciał, aby prokuratura wojskowa przetrwała pod dowództwem gen. Krzysztofa Parulskiego - ówczesnego naczelnego prokuratora wojskowego. W lutym Parulskiego na tym stanowisku zastšpił płk Jerzy Artymiak. Powodem tej decyzji była - jak informowała Prokuratura Generalna - "publiczna i spektakularna" krytyka Parulskiego wobec szefa PG Andrzeja Seremeta, co prokurator generalny uznał za sytuację "nie do zaakceptowania w kontekœcie zapewnienia sprawnego funkcjonowania hierarchicznej struktury, jakš jest prokuratura". Po postrzeleniu się Przybył przebywał w klinice psychiatrycznej, którš opuœcił na własne życzenie. W czerwcu Krajowa Rada Prokuratury zgodziła się na przeniesienie go w stan spoczynku, o co wnosił on ze względów zdrowotnych.
ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL