REKLAMA

W sądzie

Większe szanse na wygraną z ZUS

Mateusz Rzemek 14-06-2011, ostatnia aktualizacja 14-06-2011 03:49

Gdy przeciwnik emeryta złożył w sądzie kopię pełnomocnictwa, można unieważnić wyrok

Takie są skutki jednego z ostatnich rozstrzygnięć Sądu Najwyższego, w którym stwierdzono, że pracownik, który reprezentuje ZUS w procesie z emerytem, rencistą lub płatnikiem składek, musi przedstawić oryginał pełnomocnictwa.

To orzeczenie może mieć wpływ na setki tysięcy spraw przeciwko ZUS w całej Polsce. Pierwszy skutek jest taki, że sądy wzywają masowo pracowników ZUS, aby dostarczyli oryginały pełnomocnictw wystawione przez dyrektorów oddziałów. Inny zaś, że wszystkie osoby, które przegrały już z ZUS w sądzie, mogą na tej podstawie żądać rozpoznania ich sprawy od początku.

– Nie musi to oznaczać zmiany niekorzystnego wyroku, ale cień szansy zawsze istnieje – mówi sędzia orzekający w sądzie okręgowym w sprawach o emerytury i renty z ZUS.

Korzystne orzeczenie

Zamieszanie powstało po wyroku Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r., który zapadł na posiedzeniu niejawnym (sygn. II UK 316/10). SN stwierdził w nim, że zgodnie z art. 89 kodeksu postępowania cywilnego każdy pełnomocnik jest obowiązany dołączyć do akt sprawy pełnomocnictwo z podpisem mocodawcy lub wierzytelny odpis takiego pełnomocnictwa. Rzecz w tym, że w ZUS utarła się praktyka, iż obok radców prawnych jego interesów przed sądem bronią także etatowi pracownicy. W poprzednich latach dla oszczędzenia czasu i pieniędzy bardzo często zdarzało im się składać pełnomocnictwa w formie kserokopii.

Osoba, która procesuje się z ZUS, może to wykorzystać. Na podstawie art. 379 pkt 2 k.p.c. może teraz żądać uznania takiego postępowania za nieważne, jeśli przegrała już proces w pierwszej instancji, a w postępowaniu występował pracownik ZUS z kserokopią pełnomocnictwa. Mało tego: każdy sąd powinien z urzędu wziąć taką okoliczność pod uwagę. Dużo zależy od sądu apelacyjnego. Niektóre z automatu odeślą sprawę do ponownego rozpoznania. W innych sędziowie, aby zaoszczędzić czas i przyspieszyć proces, mogą wezwać ZUS do doniesienia właściwego pełnomocnictwa. W postępowaniu kasacyjnym to murowany argument za unieważnieniem niekorzystnych wyroków.

Żadnego problemu nie będzie zaś wtedy, gdy sprawa pełnomocnictwa wyjdzie na jaw w trakcie postępowania. Do czasu wydania wyroku pracownik ZUS może donieść właściwe i w ten sposób usunąć braki formalne.

Mundurowi podważą

Sędziowie zwracają uwagę na inny proceduralny błąd często popełniany przez tzw. resortowe organy rentowe zajmujące się wypłatą świadczeń dla żołnierzy, policjantów czy strażaków. Podobnie jak ZUS były one często reprezentowane przed sądem przez pracowników. Okazuje się, że nawet oryginał pełnomocnictwa nie obroni takiej sprawy przed unieważnieniem. Organy te są bowiem jedynie jednostkami organizacyjnymi budżetu państwa, które w myśl art. 87 § 2 k.p.c. nie mogą wysyłać pracowników do sądu. Ich obrony w procesie mogą się podejmować wyłącznie radcowie prawni i adwokaci.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.rzemek@rp.pl

Opinia

Andrzej Czyżowski, adwokat, partner w Kancelarii CGS

Przed podniesieniem nieważności postępowania, a tym samym rozpoczęciem procesu od nowa, zalecałbym analizę tego, co zostało przeprowadzone podczas postępowania przed sądem. W takiej sytuacji możliwe jest użycie nowych argumentów, które mogą ostatecznie zadecydować o skuteczności roszczenia. Celowe byłoby również przed podjęciem decyzji o kontynuowaniu procesu skierowanie swych kroków do profesjonalisty, który na konkretne roszczenie powinien spojrzeć w sposób bardziej wyważony niż zainteresowana rozstrzygnięciem strona. We wszystkich sporach sądowych wyrok zależy w dużej mierze od przygotowania do rozprawy. Szalę może przechylić drobnostka w ocenie materiału dowodowego.

 

 

 

Przeczytaj więcej o:  Andrzej Czyżowski, Sąd Najwyższy, praca, prawo, ubezpieczenia społeczne, zus

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Lekarz wyratuje pełnomocnika z opresji

Zaświadczenie od lekarza rodzinnego o kłopotach z koncentracją wystarczy by uprawdopodobnić, że pełnomocnik nie zawinił w uchybieniu terminu do złożenia skargi >>