Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kultura

Autorom brakuje bezczelności

ROL
Jarosław Klejnocki o wielkim zainteresowaniu biografiami i słaboœciach tego gatunku.
Rozmowy rzeki Agaty Bielik-Robson, Małgorzaty Braunek, Jerzego Radziwiłowicza, kolejna biografia Jarosława Iwaszkiewicza, Marka Hłaski... To nowoœci zaledwie z ostatnich dni. W poprzednim roku takich ksišżek ukazały się dziesištki. Dlaczego Polacy pokochali czytać o życiu innych? Jarosław Klejnocki: Z tego samego powodu, z jakiego pokochali niedawno kryminały: wczeœniej ich brakowało, więc wyposzczeni nadrabiamy zaległoœci. Za PRL-u z rzetelnymi biografiami było krucho. Zarówno ze względu na cenzurę, która uniemożliwiła szczere pisanie o postaciach współczesnych, jak i restrykcyjny model obyczajowy, który nie pozwalał rozwinšć wštków osobistych. Powstawały dobre biografie historyczne, ale cały XX wiek leżał odłogiem. Mamy wielki głód wiedzy o współczesnych postaciach. Żyjemy w epoce, w której granice intymnoœci nie tyle zostały przesunięte, co ustalone w całkowicie innych rejonach. Osoby publiczne udostępniajš czytelnikom gazet najbardziej intymne historie ze swego życia. Poza tym rozwój internetowych blogów i Facebooka sprawił, że właœciwie wszyscy mamy możliwoœć odsłonięcia się, ale też zajrzenia w życie innych. A może zaczęło się to nawet wczeœniej, wraz z pierwszym „Big Brotherem". Polska wtedy oszalała na punkcie obserwowania ludzi zamkniętych w klatce. Takš klatkš jest też tekst, ksišżka.
Szukamy w niej klasycznej plotki, tyle że w literackim opakowaniu? Nie ma co się oszukiwać, ten typ literatury zawdzięcza sukces rynkowy naszej potrzebie podpatrywania innego człowieka. Ale sš też inne przyczyny, szlachetniejsze i nie przez wszystkich czytelników uœwiadomione. Żyjemy w dosyć niejasnych czasach. Bankrutujš banki, państwa, całe systemy polityczne i trudno się w tym połapać. Ale nie lepiej jest na naszym prywatnym podwórku: mamy kłopoty z ustaleniem tożsamoœci, gramy równoczeœnie kilka ról w teatrze życia. To nowe doœwiadczenie, ludzie przed 1989 rokiem nie mieli takich problemów. Wpływa to na nasz apetyt poznania, jak z tymi rolami, niepewnoœciš radzš sobie inni. I każdy może porównać się z kimœ innym ze swojej grupy. Inteligent warszawski z Bielik-Robson, ktoœ poszukujšcy duchowego rozwoju w religiach Wschodu z Małgorzatš Braunek, ktoœ rozdarty między Krakowem a Warszawš z Jerzym Radziwiłowiczem. Kiedyœ biografie pisało się o ludziach godnych naœladowania, dziœ właœciwie o tych, którzy odnieœli sukces. Tak, Polacy sš głodni sukcesu. Ale też chcš znać jego cenę, dlatego stałym motywem tego typu ksišżek  jest upadek bohatera. WeŸmy Tomasza Stańkę i jego mówionš autobiografię „Desperados". Miał wszystko: pienišdze, sławę, miłoœć fanów, ale skala autodestrukcji (narkotyki, życie erotyczne), jakš sobie zafundował i o której mówi, każš się zastanawiać: „Jak on to wszystko przeżył?" Przekaz jest jasny: upadłem, ale powstałem. Takie historie zaspokajajš nasze poczucie pocieszenia, a Polacy wyraŸnie tego oczekujš od literatury. Wszyscy sš zadowoleni. Autor trochę się chwali, jak to miał ciężko, a jednak żyje, my dostaliœmy porcję pikantnych szczegółów. Swoje życie opowiedzieli ostatnio Robert Brylewski, Tomasz Budzyński, Paweł „Kelner" Rozwadowski, Muniek Staszczyk. Wszyscy odnieœli tymi ksišżkami duży sukces. Może nasza słaboœć do rebeliantów, którzy naruszajš normy społeczne, jest wprost proporcjonalna do nieufnoœci wobec tychże norm, oficjalnych wersji wydarzeń? Widzę to inaczej. Współczesne biografie, rozmowy rzeki z różnymi oryginałami zastępujš nam dawnš powieœć przygodowo--awanturniczš. Potrzebę tego typu literatury przenieœliœmy na historie o odszczepieńcach, radykałach, którzy powiedzieli „nie" jakimœ normom. Każdy z nas ma rodzinę, dzieci, kredyt, pracę i nie może sobie pozwolić na taki gest, co nie znaczy, że o nim nie marzy. Czy zawodowi krytycy sš gotowi na pisanie biografii, uwzględniajšc dzisiejsze zapotrzebowanie na plotkę, sensację? Dziesięć lat temu Piotrowi Mitznerowi udało się napisać ksišżkę o Iwaszkiewiczu, nie używajšc słowa „homoseksualista". Jeszcze 15 lat temu kwestie seksualnoœci, życia rodzinnego funkcjonowały wyłšcznie w kuluarach. Nikt nie wiedział, jak o tym mówić, czy to wypada, jeżeli tak, to jak. Brakowało języka do opisu takich sytuacji. Pomogły podpatrzenie, jak radzi sobie z tematem zachodnia biografistyka, pojawienie się gender studies, kontakt z polonistami z Zachodu, którzy byli mniej pruderyjni niż my. To szwajcarski polonista German Ritz jako pierwszy napisał ksišżkę o problemach polskich pisarzy z seksualnoœciš. Inni zobaczyli, że temat ten nie musi się ocierać o bazar, ale o naukowš rzetelnoœć. PóŸniej było już łatwiej. Franaszek jako pierwszy opisuje romanse Miłosza czy chorobę psychicznš jego syna. Domosławski cały rozdział poœwięca relacji Kapuœcińskiego z córkš czy zwišzkom z kobietami... Biografie będš coraz odważniej odsłaniać życie prywatne? Tak przypuszczam. Niedawno ukazała się biografia o Broniewskim z podtytułem: miłoœć, wódka, polityka. Ja pytam: „A gdzie poezja. Niektóre życiorysy aż się proszš, by je opowiedzieć na nowo. W 2014 roku przypada 150. rocznica urodzin Stefana Żeromskiego. Kojarzy się raczej z pisarzem idei, słusznej sprawy, ale wyobrażam sobie, że ktoœ pisze na podstawie jego dzienników erotycznš biografię. Dlaczego tak mało powstaje biografii postaci współczesnych? Nie ma u nas tradycji pisania biografii nieautoryzowanej. W Anglii, jak dwór królewski nie da zgody na ksišżkę o Lady Dianie, ona i tak powstanie. Jeœli w Polsce Tadeusz Różewicz nie życzy sobie rozmawiać o swoim życiu, wszyscy ze zrozumieniem na to się godzš. Brakuje naszym autorom pewnej bezczelnoœci, majš więcej moralnych hamulców, co poczytywałbym zresztš za pozytywne zjawisko. Nie doczekaliœmy się jeszcze rodzimego paparazzi biografistyki. Tak jak klasyczny zaczaja się w krzakach, by sfotografować kogoœ bez koszuli, tak tutaj trzeba zaczaić się na pikantnš anegdotę, nieznany romans. Takich ksišżek bojš się publikować, wydawać, bo groŸba procesu, odszkodowań jest zbyt wielka.

Sylwetka

Jarosław Klejnocki pisarz, poeta, eseista Jest dyrektorem Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie i znanym krytykiem literackim. Autor kryminałów (właœnie do księgarń trafił najnowszy „Opcje na œmierć"), prozy autobiograficznej („Jak nie zostałem menelem"), tomów wierszy („W proch", „Skarby dni ostatecznych. Psalmy, epigramaty, lamenty, litanie", „Mr. Hyde"). Wraz z Jerzym Sosnowskim napisał „Chwilowe zawieszenie broni, O twórczoœci tzw. pokolenia bruLionu (1986-1996)". –jt
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL