Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Nauka » Kosmos

Kosmos

Gorąca przyszłość Ziemi

Weronika Śliwa, Agnieszka Pollo 18-02-2008, ostatnia aktualizacja 18-02-2008 21:21
Mgławica planetarna NGC 6537
Mgławica planetarna NGC 6537
źródło: Rzeczpospolita

Nowy model ewolucji układu Ziemia - Słońce wróży nam zagładę w płomieniach gwiazdy. Chociaż do uniknięcia katastrofy będzie brakowało bardzo niewiele - obliczyli astrofizycy.

Ognista śmierć czy ucieczka o włos? Od czasu, gdy po raz pierwszy opracowano model ewolucji gwiazd podobnych do Słońca, badacze spierają się o ostateczny los Ziemi. Bo choć dziś bardziej się przejmujemy wpływem człowieka na globalne ocieplenie, nie możemy zapomnieć, że o klimacie naszej planety decyduje przede wszystkim Słońce.

Ciepło, coraz cieplej...

A Słońce nieustannie się zmienia. Gdy powstawało, przed niemal 5 mld lat, było aż o 30 proc. ciemniejsze i o 10 proc. mniejsze niż dziś. Od tej pory nieustannie rośnie i jaśnieje, tak że co 100 mln lat jego jasność rośnie o 1 proc. Pomimo tych zmian przez zdumiewająco długi czas ziemskiemu ekosystemowi udawało się utrzymywać na powierzchni Ziemi względnie stałą, umożliwiającą istnienie ciekłej wody temperaturę. Ta stabilność ma jednak swoje granice. Za mniej więcej miliard lat jasność Słońca wzrośnie tak bardzo, że ziemskie oceany wyparują, a powstała para wodna stopniowo ulotni się w przestrzeń kosmiczną. Odpowiedź na pytanie, co dalej stanie się z rozpaloną skałą – pozostałością po naszej, dziś błękitniej i zielonej, planecie – zaspokaja więc tylko naszą akademicką ciekawość, jako że z pewnością nawet nasi bardzo odlegli potomkowie nie będą już mogli na niej żyć. A jednak – pytanie o ostateczny los Ziemi wciąż nurtuje astronomów. Odpowiedzi na nie poszukują autorzy pracy, która ma się niedługo ukazać w piśmie „Monthly Notices of the Royal Astronomical Society".

Modelowanie losów układu Ziemia – Słońce nie jest proste. Słońce świeci obecnie dzięki termojądrowej przemianie wodoru w hel. Za mniej więcej 7 mld lat, po wyczerpaniu zapasów wodoru w jądrze, nasza gwiazda, już wtedy bardzo jasna, zacznie się gwałtownie powiększać. Wkrótce potem w jej wnętrzu rozpocznie się proces syntezy jąder helu w węgiel, a z rozdętych zewnętrznych warstw powieje silny, unoszący znaczną część jej masy, wiatr gwiazdowy. Po zakończeniu tego etapu ewolucji gwiazda odrzuci resztę zewnętrznych warstw i zamieni się w białego karła – bardzo gęste, powoli stygnące węglowotlenowe jądro, świecące początkowo przede wszystkim światłem ultrafioletowym.

Czy wokół tego obumarłego karła będzie krążyć wypalona, wymarła Ziemia? Czy też wyparuje ona wcześniej, zanurzona pod powierzchnią rozdętej gwiazdy? By to ocenić, trzeba uwzględnić wpływ procesów zachodzących na Słońcu na ziemską orbitę. Według nowych rachunków KlausaPetera Schrödera i Roberta C. Smitha, za 7,6 mld lat okrążająca o jedną trzecią lżejsze Słońce Ziemia odsunie się od niego na odległość 1,5 raza większą od dzisiejszej. W tym samym czasie promień Słońca zwiększy się aż 179 razy – do 0,8 dzisiejszej orbity Ziemi – a jego okres obrotu wokół własnej osi wzrośnie do ponad tysiąca dni. Będzie to miało dramatyczny wpływ na losy Ziemi: przypływy wywoływane przez wypełniające znaczną część wnętrza jej orbity Słońce spowolnią jej orbitalny ruch i ostatecznie ściągną pod słoneczną powierzchnię.

Poza strefą zamieszkania

Czy dla Ziemi nie ma szans na ratunek? Jak oceniają badacze, by uniknęła ona zanurzenia w Słońcu, musiałaby się dziś poruszać po orbicie o 15 proc. bardziej odległej od Słońca niż obecna. Być może więc wystarczy ją zepchnąć na nieco dalszą orbitę? Nie można wykluczyć, że wielokrotne zbliżenia z jakąś asteroidą w bliższej lub dalszej przyszłości mogą przesunąć naszą planetę na bezpieczniejsze tory. Być może nasi potomkowie będą w stanie sprowokować takie zbawienne spotkania?

Z pewnością warto się pospieszyć. Wszak na długo przed ostateczną zagładą, już za miliard lat, Ziemia znajdzie się poza wokółsłoneczną „strefą zamieszkania" i warunki na niej przestaną sprzyjać istnieniu nawet prymitywnych form życia. A może warto rozważyć przeprowadzkę? Mars i dalsze planety zagłady unikną. Za mniej więcej 5 mld lat Mars będzie już nawet znajdował się w strefie zamieszkania. Strefa ta będzie się przesuwać coraz dalej, wraz z powiększaniem się i rozgrzewaniem Słońca; w okresie przypuszczalnej zagłady Ziemi, za 7 – 8 mld lat, najlepsze warunki do życia znajdziemy na ciemnych dziś i zlodowaciałych obiektach z Pasa Kuipera.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  ewolucja , gwiazdy , słońce , ziemia

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Sonda: Konflikt ukraiński a Polska?

Czy konsekwencje sytuacji na Ukrainie mogą spowolnić tempo wzrostu gospodarczego Polski?

    E-booki "Rzeczpospolitej"

    Co się od 2013 roku zmieni w przepisach emerytalnych

    Co się od 2013 roku zmieni w przepisach emerytalnych

    Poradnik prawny dla przyszłych emerytów
    Rozwody, separacje, alimenty

    Rozwody, separacje, alimenty

    Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
    Testamenty, spadki, darowizny

    Testamenty, spadki, darowizny

    Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
    Brak kategorii do wyświetlenia.
    Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
    Zamknij

    Przeczytaj też: >>

    Myśliwiec zamiast rakiety

    Amerykanie pracują nad urządzeniem, które pozwoli wysyłać na orbitę satelity szpiegowskie z samolotów bojowych. >>
    common