Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Czerwony panteon

ROL
125 lat temu, 22 paŸdziernika 1887 roku, urodził się John Reed, amerykański dziennikarz, autor słynnych "Dziesięciu dni, które wstrzšsnęły œwiatem", współzałożyciel amerykańskiej partii komunistycznej (zmarł w 1920 roku)
Tekst z archiwum tygodnika Plus Minus Historię rewolucji paŸdziernikowej i sowieckiego państwa, które narodziło się w jej wyniku, można przedstawić poprzez życiorysy ludzi, których poœmiertnie wyróżniono w szczególny sposób - honorem spoczywania u boku wodza rewolucji na placu Czerwonym. Nie dostšpili go oczywiœcie wybitni bolszewicy, którzy padli ofiarš czystek lub zmarli w niełasce. W siedemdziesišt szeœć lat po rewolucji niełaska objęła wszystkich pochowanych w kremlowskiej œcianie. Ich prochy majš być usunięte z placu Czerwonego. Rosja dzisiejsza może odcišć się od komunistów, ale co zrobić z pocztem sowieckich marszałków, symbolizujšcych rosyjskie zwycięstwo w II wojnie œwiatowej, z kosmonautami i uczonymi, z których Rosjanie sš dumni? Kiedy w 1924 r. zmarł Lenin, nie zastanawiano się chyba zbyt długo nad wyborem miejsca, w którym ma spoczšć ciało wodza rewolucji. Od 1917 r. istniał bowiem "czerwony cmentarz", jak nazwał to miejsce Majakowski.
Nazajutrz po zakończeniu walk w Moskwie i zwycięstwie bolszewików John Reed przyglšdał się kopaniu zbiorowych bratnich mogił na placu Czerwonym, pod murami Kremla, pomiędzy bramami Troickš i Spaskš. - Tutaj, na tym œwiętym miejscu - mówił Reedowi jeden z kopišcych - w najœwiętszym miejscu Rosji pochowamy swoich œwiętych. Tu, gdzie spoczywajš carowie, spocznie i nasz car - lud.

Męczennicy rewolucji

10 listopada 1917 roku Reed uczestniczył w manifestacyjnym pogrzebie poległych bolszewików. Trumny, zbite z desek posmarowane były z grubsza czerwonš farbš. Ze œcian Kremla zwisał ogromny transparent z napisem: "Męczennikom rozpoczynajšcej się rewolucji œwiatowej". Najmłodszym spoœród pierwszych pochowanych był czternastoletni Pawlik Andrejew. Jak skrupulatnie podaje Aleksiej Abramow, autor "U kremlowskoj stieny" - hagiograficznej ksišżki o ludziach, którzy spoczęli na placu Czerwonym, Pawlik, uczestnik szturmu na sztab moskiewskiego okręgu wojennego padł przeszyty czterdziestoma dwiema kulami. W bratniej mogile spoczšł również Polak, Jan Waldowski, uczestnik rewolucji 1905 r. , wieloletni katorżnik. Do "męczenników rewolucji" pochowanych na "czerwonym cmentarzu" zaliczali się, zabici przez emigrantów rosyjskich, dwaj dyplomaci sowieccy: Worowski i Wojkow. Wacław Worowski, urodzony w rodzinie polskiego inżyniera, był sekretarzem generalnym delegacji sowieckiej na międzynarodowe konferencje w Genui i Lozannie i współtwórcš porozumienia z Niemcami w Rapallo. Piotr Wojkow, ambasador ZSRR w Polsce, został zamordowany w 1927 r. Warszawie. Jego nazwisko łšczono z egzekucjš rodziny ostatniego cara. Wojkow był autorem wydanego niedawno w Polsce raportu oceniajšcego reewakuację polskiego mienia z Rosji, w tym dóbr kultury, jaka nastšpiła w wyniku postanowień traktatu ryskiego.

Zaraz za Leninem

Do lat 80. , kiedy to w krótkich odstępach czasu pod murem Kremla spoczęli szefowie KPZR: Breżniew, Czernienko, Andropow, w szczególny sposób uhonorowano oœmiu pochowanych tam sowieckich działaczy. W 1947 r. za mauzoleum na granitowych postumentach umieszczono popiersia Swierdłowa, Frunzego, Dzierżyńskiego i Kalinina. Zmarły w 1919 r. Jakow Swierdłow był przewodniczšcym Ogólnorosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego, naczelnego organu państwowego Rosji Sowieckiej i współtwórcš jej pierwszej konstytucji. Michaił Kalinin, tokarz z zawodu, był przez ponad ćwierć wieku formalnym szefem państwa -- przewodniczšcym OCKW, a następnie przewodniczšcym prezydium Rady Najwyższej. "Wszechzwišzkowy starosta" musiał znosić przez kilka lat uwięzienie swej żony w łagrze. Michaił Frunze, jeden z dowódców w czasie wojny domowej, zastšpił w 1925 r. na stanowisku komisarza ludowego obrony tracšcego swš pozycję Trockiego. Zmarł w kilka miesięcy poŸniej na stole operacyjnym. Borys Pilniak w opowiadaniu "Œmierć komandarma" stwierdza, że zgon Frunzego był zaplanowany przez Stalina. Feliks Dzierżyński, twórca i szef Czeki, zasłużył sobie z pewnoœciš na wyróżnienie, jakie go spotkało. W kremlowskim murze spoczywajš prochy jego następcy, w latach 1926-1934 także Polaka, Wiaczesława Mienżyńskiego, genialnego lingwisty, władajšcego szesnastoma językami. W 1949 r. wzniesiono pomnik Andriejowi Żdanowowi, jednemu z najbliższych współpracowników Stalina, głównemu ideologowi, pogromcy "niesłusznych" tendencji w kulturze i sztuce. Jego szef, Józef Wissarionowicz, znalazł się pod kremlowskim murem w 1961 r. , kiedy to Chruszczow rozkazał usunšć zabalsamowane ciało Gruzina z mauzoleum. Breżniew, następca Chruszczowa, dokonał jakby częœciowej rehabilitacji Stalina wznoszšc w 1970 r. postument z jego popiersiem. Takie samo wyróżnienie spotkało dwóch marszałków - Woroszyłowa i Budionnego. Kliment Woroszyłow był w latach 30. ludowym komisarzem obrony i co najmniej godził się z przeprowadzanymi wtedy czystkami w Armii Czerwonej. Sam był zagrożony obsesjami Stalina na punkcie szpiegostwa. Po jego œmierci stanšł na czele prezydium Rady Najwyższej. Udało mu się wyjœć obronnš rękš z oskarżeń o przynależnoœć do grupy przeciwników Chruszczowa, dzięki złożeniu upokarzajšcej samokrytyki. Siemion Budionny chodził w glorii pierwszego kawalerzysty Sowietów, był dowódcš Konarmii, słynnej także dzięki prozie Babla, ale twierdzono, że umiejętnoœci starczało mu zaledwie na dowodzenie szwadronem. Obaj marszałkowie nie odegrali większej roli w II wojnie œwiatowej. John Reed, autor słynnych "Dziesięciu dni, które wstrzšsnęły œwiatem", współzałożyciel amerykańskiej partii komunistycznej, uczestnik pierwszego pogrzebu na placu Czerwonym, został tamże pochowany jesieniš 1920 r.

Towarzyszki

W tym samym czasie pod murem Kremla przybył grób Inessy Armand. W oficjalnym życiorysie pisano, że była tłumaczkš dzieł Lenina na francuski. Nieoficjalnie zaœ mówiono, że w ostatnich latach przed rewolucjš była jego kochankš. O poglšdach wodza rewolucji na seks wiemy dzięki innej kobiecie z placu Czerwonego, niemieckiej komunistce Klarze Zetkin, feministce, inicjatorce ustanowienia Dnia Kobiet. Poważnie chorš Zetkin towarzysze œcišgnęli w 1932 r. z Kraju Rad do Niemiec, by mogła, jako najstarsza posłanka, otworzyć posiedzenie Reichstagu. Niejako z urzędu, niedaleko Lenina spoczęły jego siostra Maria Ulianowa i żona Nadieżda Krupska.

Œmiałkowie przestworzy

W 1921 roku na "czerwonym cmentarzu" pochowano ofiary katastrofy "aeromotowagonu" - pojazdu na szynach napędzanego œmigłem. W wypadku zginšł także konstruktor Walerian Abakowski. Aleksiej Abramow z dumš pisze w ksišżce "U kremlowskoj stieny", że szybkoœć 120-140 km na godzinę pojazdy szynowe w krajach kapitalistycznych osišgnęły wiele lat póŸniej. Abakowski był pierwszym spoœród uhonorowanych pogrzebem na placu Czerwonym tragicznie zmarłych œmiałków, którzy rozsławiali imię Kraju Rad. W 1934 r. przybyły na murze nazwiska Pawła Fiedosiejenki, dowódcy balonu stratosferycznego "Ossoawiachim-1" oraz członków załogi. Po wzniesieniu się na wysokoœć 22 km i pobiciu œwiatowego rekordu wysokoœci balon uległ katastrofie. W 1938 r. przybyło nazwisko Walerego Czkałowa, który zginšł oblatujšc nowy typ myœliwca. Rok wczeœniej Czkałow na samolocie ANT-25 dokonał rekordowego przelotu bez lšdowania między ZSRR i USA, przez biegun północny. Katastrofy statków kosmicznych nie przynosiły wprawdzie chwały, ale w pionierskim okresie w murze kremlowskim chowano jako bohaterów kosmonautów, którzy zginęli: w 1967 r. Komarowa oraz w 1971 r. Pacajewa, Wołkowa i Dobrowolskiego. Nie można było nie umieœcić tu prochów pierwszego kosmonauty, Jurija Gagarina, który zginšł w 1968 r. jako oblatywacz.

Kat i ofiary

W 1925 r. na murze kremlowskim pojawiła się pierwsza spoœród ponad stu tabliczek z nazwiskami sowieckich działaczy partyjnych i państwowych, dowódców Armii Czerwonej i innych osób zasłużonych dla Kraju Rad. W niszach za tablicami spoczywajš urny z ich prochami. Wœród pochowanych w kremlowskim murze nie ma oczywiœcie wybitnych bolszewików, ofiar stalinowskiego terroru. Znalazło się tam natomiast miejsce dla Andrieja Wyszyńskiego, zmarłego w rok po Stalinie osławionego prokuratora w procesach moskiewskich lat 30 ("rozstrzelać jak wœciekłe psy! ") , głoszšcego, że najlepszym dowodem winy jest przyznanie się oskarżonego. Do ofiar Stalina można jednak zaliczyć uroczyœcie pochowanych pod Kremlem Siergieja Kirowa i Grigorija Ordżonikidze. Kirow, cieszšcy się popularnoœciš szef partii w Leningradzie, stawał się rywalem Stalina. I właœnie dlatego musiał zginšć. Został zabity w 1934 r. przez człowieka, którego kontrolowali ludzie Józefa Dżugaszwilego. Ordżonikidze, komisarz ludowy przemysłu ciężkiego, który wraz z Kirowem i Kujbyszewem (także pochowanym na placu Czerwonym) usiłowali łagodzić brutalnš politykę represji prowadzonš przez Stalina, zastrzelił się w 1937 r. - jeœli istotnie było to samobójstwo - po burzliwych rozmowach z wodzem. Podobno Stalin dał mu alternatywę: czynne uczestnictwo w wielkiej czystce albo œmierć.

Galeria marszałków

W latach wojny ojczyŸnianej zaszczytu pochowania w murze kremlowskim dostšpiło tylko dwoje poległych bohaterów wojny: dowódca pułku bombowców Marina Roskowa i dowódca dywizji myœliwców Grigorij Krawczenko. Po II wojnie œwiatowej mur Kremla stał się natomiast panteonem sowieckich marszałków, poczšwszy od zmarłego w 1945 r. Borysa Szaposznikowa, wieloletniego szefa Sztabu Generalnego, autora "Historii kampanii 1920 r. " Spoczywajš tu m. in. Tołbuchin, Timoszenko, Malinowski, Sokołowski. W 1968 r. pochowano tu Konstantego Rokossowskiego, byłego ministra obrony PRL, którego ojciec - Polak pochowany jest na warszawskim Bródnie. Zmarły w 1973 r. marszałek Koniew, który przegrał z marszałkiem Żukowem rywalizację o zdobycie Berlina, o rok wyprzedził go w drodze do kremlowskiego muru.

Budowniczowie sowieckiej potęgi

Z wybitnych postaci kultury na "czerwonym cmentarzu" spoczšł jedynie Maksym Gorki, prekursor realizmu socjalistycznego. Większe szanse na uhonorowanie mieli ludzie nauki i techniki. Wszak to na nich spoczywał ciężar budowy potęgi ZSRR oraz doganiania i przeganiania państw kapitalistycznych. W 1960 przybyła na murze Kremla tablica z nazwiskiem Igora Kurczatowa, wybitnego fizyka, współtwórcy sowieckiej bomby atomowej i wodorowej, inicjatora budowy pierwszej elektrowni jšdrowej. Tak samo uczczony został w kilka lat póŸniej Siergiej Korolow, organizator badań nad napędem rakietowym, konstruktor rakiet i statków kosmicznych, m. in. "Wostoka" i "Woschoda", kóry zginšł w czasie prób na poligonie. Niedaleko Lenina nie mógł nie spoczšć Gleb Krzyżanowski, budowniczy wielkich elektrowni, szef planu GOELRO, który urzeczywistniał leninowskie hasło "Komunizm to władza Rad plus elektryfikacja". Krzyżanowski był autorem rosyjskich słów do "Warszawianki". Uznano także wybitne zasługi Dymitra Lichaczowa, wieloletniego dyrektora moskiewskiej fabryki samochodów. Jak utrzymuje Aleksiej Abramow w ksišżce "U kremlowskoj stieny", Amerykanie przyjeżdżali, by uczyć się u Lichaczowa, Ford zaœ miał nazwać go wybitnym sowieckim przemysłowcem. Listopad 1993
ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL