Czerwony panteon

aktualizacja: 22.10.2012, 16:34
Czerwony panteon
Czerwony panteon
Foto: ROL

125 lat temu, 22 października 1887 roku, urodził się John Reed, amerykański dziennikarz, autor słynnych "Dziesięciu dni, które wstrząsnęły światem", współzałożyciel amerykańskiej partii komunistycznej (zmarł w 1920 roku)

Tekst z archiwum tygodnika Plus Minus

Historię rewolucji październikowej i sowieckiego państwa, które narodziło się w jej wyniku, można przedstawić poprzez życiorysy ludzi, których pośmiertnie wyróżniono w szczególny sposób - honorem spoczywania u boku wodza rewolucji na placu Czerwonym. Nie dostąpili go oczywiście wybitni bolszewicy, którzy padli ofiarą czystek lub zmarli w niełasce. W siedemdziesiąt sześć lat po rewolucji niełaska objęła wszystkich pochowanych w kremlowskiej ścianie. Ich prochy mają być usunięte z placu Czerwonego. Rosja dzisiejsza może odciąć się od komunistów, ale co zrobić z pocztem sowieckich marszałków, symbolizujących rosyjskie zwycięstwo w II wojnie światowej, z kosmonautami i uczonymi, z których Rosjanie są dumni? Kiedy w 1924 r. zmarł Lenin, nie zastanawiano się chyba zbyt długo nad wyborem miejsca, w którym ma spocząć ciało wodza rewolucji. Od 1917 r. istniał bowiem "czerwony cmentarz", jak nazwał to miejsce Majakowski.Nazajutrz po zakończeniu walk w Moskwie i zwycięstwie bolszewików John Reed przyglądał się kopaniu zbiorowych bratnich mogił na placu Czerwonym, pod murami Kremla, pomiędzy bramami Troicką i Spaską.- Tutaj, na tym świętym miejscu - mówił Reedowi jeden z kopiących - w najświętszym miejscu Rosji pochowamy swoich świętych. Tu, gdzie spoczywają carowie, spocznie i nasz car - lud.

Żródło: Plus Minus

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE