Odszkodowania za błędy w leczeniu
Szpital odpowie za szkodę niezawinioną przez lekarza
Lekarz nie działa na swój rachunek, lecz na rachunek zatrudniającej go placówki medycznej – zwraca uwagę doktor prawa z Kancelarii Radcy Prawnego w Warszawie
Wedle ogólnej zasady wyrządzenie pacjentowi szkody przez lekarza (lub personel medyczny) rodzi odpowiedzialność odszkodowawczą, jeżeli sprawcy można zarzucić winę (w wyjątkowych wypadkach wystarczy sama bezprawność, gdy pacjent poddawany jest przymusowi państwowemu, np. obowiązkowemu szczepieniu, kwarantannie). Pacjent poszkodowany wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia może żądać zarówno odszkodowania za szkodę majątkową, jak i zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową – krzywdę (ból, cierpienie i wszelkie ujemne przeżycia spowodowane zawinioną szkodą na osobie). Jeżeli następstwem szkody na osobie jest śmierć pacjenta, odpowiedzialny za szkodę może być zobowiązany do świadczeń, o których mowa w art. 446 kodeksu cywilnego, to jest zwrotu kosztów leczenia i pogrzebu zmarłego pacjenta, renty, stosowanego odszkodowania oraz zadośćuczynienia na rzecz wskazanych w tym przepisie osób, w szczególności członków najbliższej rodziny.
Zgodnie z zasadą odpowiedzialności za czyn niedozwolony, a takim jest uszkodzenie ciała i rozstrój zdrowia, lekarz odpowiada za szkodę wynikającą z zawinionego przez siebie postępowania (art. 415 kodeksu cywilnego). Najczystszym przykładem takiej sytuacji jest wyrządzenie szkody pacjentowi leczonemu przez lekarza prowadzącego prywatny gabinet lekarski.
Jako podwładny
Jednakże najczęściej mamy do czynienia z wykonywaniem świadczeń zdrowotnych przez lekarza zatrudnionego w zakładzie opieki zdrowotnej (dalej nazywanym także zakładem), a zatem działającego na cudzy (zakładu) rachunek. Wówczas za zawinioną szkodę wyrządzoną przez lekarza przy wykonywaniu powierzonej mu przez zakład czynności odpowiada, obok lekarza, także ten zakład (art. 430 k.c.).
Mamy tu do czynienia z opartą na zasadzie ryzyka odpowiedzialnością zakładu za podwładnego, czyli za osobę podlegającą przy wykonywaniu czynności kierownictwu zwierzchnika i mającą obowiązek stosowania się do jego wskazówek. Mimo swej niezależności w zakresie stawiania diagnozy i podejmowanej terapii zatrudniony przez zakład lekarz traktowany jest przez sądy i naukę prawa jako osoba podlegająca kierownictwu zakładu, choć jest to zwykle jedynie kierownictwo ogólnoorganizacyjne, a nie merytoryczne. Dzieje się tak ze względu na fakt, że lekarz działa nie na swój rachunek, lecz na rachunek zakładu, który odnosi z tego tytułu korzyści.
Odpowiedzialność lekarza (za swą winę) i zakładu (za winę tegoż lekarza) jest solidarna, co wynika z art. 441 § 1 kodeksu cywilnego i ma zastosowanie do wszelkich przypadków zatrudnienia lekarza na podstawie innej niż umowa o pracę (np. w ramach umowy o świadczenie usług zwanej potocznie kontraktem). Natomiast w razie zatrudnienia lekarza na podstawie umowy o pracę jego odpowiedzialność wobec pacjenta jest wyłączona i zobowiązany do naprawienia szkody jest tylko zakład (art. 120 § 1 kodeksu pracy), z wyjątkiem wypadku, gdy pracownik wyrządził szkodę umyślnie.
Użyty w art. 430 k.c. zwrot „przy wykonywaniu” powierzonej czynności nie oznacza, że zakład odpowie tylko w razie szkód wyrządzonych przez lekarza w trakcie czynności leczniczych, ale dotyczy także szkód wynikłych np. ze zniszczenia rzeczy stanowiących własność pacjenta lub zmuszenia pacjentki do czyny nierządnego. Wystarczy, by czyn niedozwolony został popełniony przez lekarza w okolicznościach powstałych w ścisłym związku ze świadczeniem zdrowotnym – związkiem takim jest sam pobyt pacjenta w szpitalu. Odmienne stanowisko prezentowane w literaturze i orzecznictwie nie jest przekonujące.
Odpowiedzialność za szkodę i krzywdę wyrządzoną z winy lekarza spoczywa na zatrudniającym go zakładzie nawet wtedy, gdy niemożliwe jest ustalenie, który z zatrudnionych w nim lekarzy wyrządził pacjentowi szkodę, np. gdy pacjentem opiekowało się po kolei kilku lekarzy albo w razie operacji wykonanej przez zespół chirurgów. Wtedy zakład opieki zdrowotnej odpowiada za tzw. winę anonimową, której nie można przypisać konkretnej osobie – dość, że okoliczności wskazują na zawinione postępowanie osoby należącej do kręgu zatrudnionych przez ten zakład.















