REKLAMA

Ubezpieczenia

Polisy grupowe bez przetargów

Mateusz Rzemek 24-08-2009, ostatnia aktualizacja 24-08-2009 05:30
autor: Piotr Wittman
źródło: Fotorzepa

O trybie zawierania grupowych ubezpieczeń pracowników firm czy urzędów zobowiązanych do stosowania prawa zamówień publicznych rozmawiamy z prof. Eugeniuszem Kowalewskim, współautorem reformy przepisów ubezpieczeniowych, członkiem rady nadzorczej PZU Życie SA

Urząd Zamówień Publicznych opublikował ostatnio interpretację, z której wynika, że jednostki administracji centralnej, samorządy czy spółki Skarbu Państwa powinny ogłaszać przetargi, gdy zawierają na rzecz pracowników grupowe ubezpieczenie na życie. Czy zgadza się pan z tą interpretacją?

prof. Eugeniusz Kowalewski: Zdecydowanie nie! Taki pogląd jest nieuzasadniony i nie uwzględnia ani specyfiki ubezpieczeń grupowych, ani istoty prawa zamówień publicznych. Interpretacja UZP dotyczy jednak tylko ubezpieczeń pracowniczych, na nich więc się skupmy. Dyskusję na ten temat trzeba zacząć od wyjaśnienia, że takie ubezpieczenie może zostać zakupione na koszt pracowników lub też sfinansowane z kieszeni pracodawcy. Gdy składka na to ubezpieczenie jest potrącana z pensji zainteresowanych, to przy jego zakupie nie można stosować procedury przetargowej. Nie dochodzi przecież do wydatkowania publicznych pieniędzy. Tylko w tym drugim wypadku zgadzam się z Urzędem Zamówień Publicznych, że należy organizować przetargi. Dziwi mnie jednak, że problem pojawia się po dziesięciu latach obowiązywania tych przepisów. Wynika z tego, że ustawa jest niejasna i daje podstawy do takich zaskakujących, jak ta, interpretacji.

Zdaniem UZP nie ma znaczenia, czy są to pieniądze publiczne czy z kieszeni pracowników. Ważne natomiast jest to, że umowę grupowego ubezpieczenia zawiera podmiot zobowiązany do organizowania przetargów.

Interpretacja wydana przez UZP nie uwzględnia tego, że ubezpieczenia grupowe mogą występować w dwóch wspomnianych wariantach. W obu rodzi to zasadniczo różne konsekwencje publicznoprawne, podatkowe czy cywilnoprawne. Jeśli firma funduje pracownikom ochronę, to taka składka musi być traktowana jako dodatkowy element wynagrodzenia i opodatkowana PIT. Nie ma wątpliwości, że wówczas wydaje na ubezpieczenie środki publiczne. Skoro jednak pracodawca tylko pośredniczy w przekazaniu do firmy ubezpieczeniowej składki, bo potrąca ją z wynagrodzeń, płatnikiem są pracownicy. Takich sytuacji jest zdecydowanie najwięcej. W kontekście ustawy o zamówieniach publicznych ma to fundamentalne znaczenie. Trzeba pamiętać, że problem jest poważny. Grupowe ubezpieczenia pracowników to najbardziej rozwinięte ubezpieczenia w Polsce, co roku podpisuje się około 20 mln takich polis. Duża część tej puli to ubezpieczenia zatrudnionych w administracji bądź też w spółkach Skarbu Państwa.

Prawo zamówień publicznych wskazuje jednak, że w razie zakupu usług finansowych, w tym także grupowych ubezpieczeń dla pracowników, należy stosować te procedury. Wyraźnie wskazuje na to także Wspólny Słownik Zamówień CPV, który wymienia grupowe ubezpieczenia na życie, zdrowotne czy NNW.

To prawda, że przetargi należy organizować także w razie zakupu ubezpieczeń grupowych. Zasadniczym mankamentem tych przepisów jest to, że nie zastrzegają, iż objęte nimi podmioty powinny stosować przewidziane tam procedury, gdy nabywają takie ubezpieczenia ze środków publicznych. Nie powinno to zaś dotyczyć sytuacji, w których składka pochodzi z prywatnych pieniędzy pracowników. Uważam, że brak wyraźnego rozgraniczenia mógłby być podstawą do zaskarżenia tych przepisów do Trybunału Konstytucyjnego. Istotą tych regulacji jest bowiem sprawienie, że wydatkowanie środków publicznych będzie transparentne. Składka płacona przez pracownika z jego prywatnych pieniędzy nie może zaś zostać zaliczona do takich środków.

Kodeks cywilny w art. 808 mówi jednak, że zawsze w razie zawarcia umowy ubezpieczenia na cudzy rachunek roszczenie o zapłatę składki przysługuje firmie ubezpieczeniowej wyłącznie przeciwko ubezpieczającemu, czyli tu – pracodawcy. Zdaniem niektórych ekspertów przesądza to o tym, że w wypadku polis grupowych to pracodawca odgrywa główną rolę, a nie pracownicy.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Jazda bez pasów drogo kosztuje

Pasażerka, która wsiadła do samochodu z pijanym kierowcą i podróżowała na kolanach innego pasażera, przyczyniła się w 80 proc. do zaistnienia szkody >>