Wiadomości

Zabobon wygrywa

Ks. Aleksander Posacki, KUL, demonolog, ekspert Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów
Powstała strona internetowa nawołująca do bojkotowania produktów Agros Nova, producenta napoju energetyzującego Demon. Co ksiądz sądzi o tym proteście?
Ks. prof. Aleksander Posacki: Cieszę się, że jest zbiorowy opór przeciwko aktom bluźnierstwa czy profanacji. Oczywiście bluźnierstwo w sensie ścisłym dotyczy Boga, ale jeżeli afirmujemy przeciwnika, to pośrednio obrażamy Boga, w tym wypadku w sposób jawny i bezczelny, nieliczący się z ludźmi i oczywiście z sacrum. Ale czy kampania reklamowa produktu nie jest bardziej śmieszna niż groźna?
Zdecydowanie nie. Ma realne konsekwencje. Jest to zapraszanie złych duchów do naszego życia. Przybiera to formę paraliturgii czy antyliturgii. Gloryfikowanie złych symboli szkodzi wszystkim ludziom, a szczególnie narażeni są ludzie żyjący w grzechu, bo oczywiście nie wszyscy będą się otwierać na zło. Co więcej, to grzech bałwochwalstwa, bo tym jest satanizm według Katechizmu Kościoła katolickiego. To nie jest zabawa, tylko biznes, w którym reklama łączy się z propagandą zła. Chyba chrześcijańskie symbole łatwo obrażać? Kontekst rzeczywiście jest szeroki, a w nim między innymi rośnie liczba aktów profanacji. Choć częściej przybiera to formę nie tyle walki z Bogiem, ile kontestacji kulturowej. Ale dla chrześcijan to również powinna być poważna sprawa, bo to propagowanie rzeczy niebezpiecznych. Tak jak nie obraża się symboli muzułmańskich czy judaistycznych, tak nie wolno obrażać chrześcijańskich. Są jeszcze jakieś praktyki niebezpieczne dla ducha? Groźne jest wszystko to, co jest związane z neopogaństwem, czyli spirytyzm (kontakty z duchami), wróżbiarstwo, magia, ale także neognoza związana z ubóstwieniem człowieka, gdzie zaczynamy zastępować Boga. Podobnie groźne są modne techniki rozwijania umysłu, oparte zresztą na pseudopsychologii, gdzie występuje silna, fałszywa wiara w nieograniczone możliwości człowieka. To nie ucieczka od zdrowego rozsądku? Po oświeceniu słowo zabobon zostało potraktowane jako coś, czego nie ma. Tymczasem mamy do czynienia z odwrotem od racjonalizmu w kierunku zabobonu, czyli fałszywej religijności, która jest realna, bo związana jest z realnym złem. Na czym ten realizm polega? Między Bogiem a człowiekiem stoi przeciwnik, który oszukuje ludzi. Diabeł jest kłamcą. I właśnie przez to jest groźny, że kłamie, a nie przez to, że straszy. —rozmawiał Rafał Mierzejewski
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL