Polak za granicą
Przeciwko dyskryminacji emigrantów w Holandii
Holandia chce uzależnić prawo imigrantów do pomocy społecznej od znajomości lub chęci nauczenia się języka holenderskiego. Większość przybyszów to Polacy
Królestwo Niderlandów planuje ograniczyć swobodę migracyjną obywateli państw Unii. Holandia zachęca do powrotu do kraju pochodzenia osoby, które straciły pracę i nie mają środków do życia ani widoków na znalezienie pracy i w związku z tym korzystają z opieki dla bezdomnych lub starają się o pomoc społeczną.
Według statystyk obywatele Unii rzadko wyciągają rękę po pomoc. W 2010 r. na ponad 30 tys. decyzji związanych z korzystaniem ze świadczeń socjalnych w Rotterdamie tylko ok. 40 dotyczyło obywateli nowych krajów członkowskich.
Zdaniem minister Jolanty Fedak polityka Holandii jest sprzeczna z dyrektywą – 2004/38/WE w sprawie prawa obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich. Działania rządu holenderskiego mogą być odebrane jako dyskryminujące i zostać zaskarżone do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
W tej sprawie polska minister pracy i polityki społecznej wystosowała pismo do wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej, komisarza do spraw sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa Viviane Reding. Jolanta Fedak uważa, że przyjęcie proponowanych w Holandii zmian prawa oznaczać będzie krok wstecz od obecnie funkcjonujących swobód europejskich.
Holandia to jeden z najpopularniejszych kierunków emigracyjnych Polaków. Stanowią oni większość ze 160 – 200 tys. imigrantów z nowych krajów UE, którzy przyjechali do tu do pracy.
Czytaj też:
Zobacz » Polak za granicą » Praca za granicą » Holandia















