REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Debata gospodarcza

Przyszłość unijnych dotacji

Artur Osiecki 24-06-2011, ostatnia aktualizacja 24-06-2011 03:25
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
Marzena Chmielewska
autor: Dariusz Golik
źródło: Fotorzepa
Marzena Chmielewska
Jacek Protas
autor: Dariusz Golik
źródło: Fotorzepa
Jacek Protas

System podziału środków z Brukseli po 2013 r. się zmieni. Będą realizowane programy wielofunduszowe

O tym, jak mogą się zmienić zasady podziału pieniędzy z unijnej polityki spójności po 2013 r. oraz jakie są efekty ich dotychczasowego wykorzystania w Polsce, dyskutowali uczestnicy debaty zatytułowanej „Polityka spójności dla Europy – priorytet polskiej prezydencji" zorganizowanej przez „Rz".

Oczekiwania i efekty

– Potrzebujemy jeszcze jednego mocnego budżetu z polityki spójności dla Polski, ale i Europy. Polityka ta będzie jednym z priorytetów polskiej prezydencji w Unii Europejskiej nie tylko dlatego, że jest ważna dla nas, ale też dlatego, że jest istotna dla całej Europy – wyjaśnia Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego. Dodaje, że nadzieje co do polskiej prezydencji są ogromne.

– Od Polski oczekuje się przedstawienia programu gospodarczego o charakterze inwestycyjnym. Naszym zdaniem jedyne pieniądze z budżetu unijnego, które przy wszystkich restrykcjach związanych z kryzysem finansowym mogą nadać Europie napęd inwestycyjny, to środki z polityki spójności – wskazuje Bieńkowska. Jej zdaniem to najlepsza polityka na czas oszczędności i jedyna, która jest w stanie wprowadzić w życie strategię Europa 2020.

– Ta polityka to sedno wspólnej Europy. To nie tylko podstawa zmniejszania różnic rozwojowych, ale też podstawa wzrostu konkurencyjności UE na świecie – przekonuje Jacek Protas, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego. – 15 lat budowaliśmy zręby samorządności i tworzyliśmy strategie rozwoju. Nie mieliśmy jednak środków na ich realizację. Dopiero od 2004 r. nie odkładamy planów na półkę, bo mamy pieniądze.

– Dzięki środkom z polityki spójności byliśmy zieloną wyspą. W każdym roku zawdzięczamy im minimum 1 pkt proc. wzrostu PKB – wskazuje Jerzy Kwieciński, ekspert BCC, a Krzysztof Hetman, marszałek województwa lubelskiego, tłumaczy, że najważniejsze są konkretne efekty, np. powstanie lotniska na Lubelszczyźnie. – Namacalnym oddziaływaniem polityki spójności w Polsce jest to, że w 2009 r. nie dopadła nas recesja – dorzuca Protas.

– Z punktu widzenia biznesu kluczowym elementem zjednoczonej Europy jest wspólny rynek. Polityka spójności to element wspierający dla krajów, które mają na nim słabszą pozycję konkurencyjną. To wciąż aktualna potrzeba – uważa Marzena Chmielewska, dyrektor Departamentu Europejskiego w PKPP Lewiatan. – Polityka spójności wpływa też pośrednio na wspólny rynek. Pieniądze w postaci kontraktów dla firm i zwiększonego eksportu wracają do starych krajów Unii. Dotyczy to nawet państw spoza UE, np. Szwajcarii – wskazuje Bieńkowska.

Wkład własny i decentralizacja

Uczestnicy debaty przekonywali, że walcząc o mocny budżet na lata 2014 – 2020, samorządy (ani tym bardziej firmy) nie powinny się obawiać o wkład własny do współfinansowanych przez UE projektów mimo planów oszczędnościowych Ministerstwa Finansów. Jak przypomina Hetman, w każdym z programów operacyjnych zapotrzebowanie na dotacje kilkakrotnie przekraczało budżet. Miało to pokrycie we wnioskach o dofinansowanie, w których trzeba udokumentować wkład własny. Rezerwy są więc duże.

– W budżecie państwa nigdy nie było problemów ze środkami na współfinansowanie projektów unijnych, nawet teraz w najtrudniejszym przecież roku – zapewnia Bieńkowska, wskazując jednocześnie, że lata 2013 – 2015 to okres, w którym z Brukseli będzie do Polski wracać znacznie więcej pieniędzy, niż wydamy na unijne inwestycje.

Wkład własny się znajdzie, trudniej o odpowiedź, jak ukierunkować środki na lata 2014 – 2020. – Podczas prezydencji musimy jasno określić charakter polityki spójności jako polityki rozwojowej, zintegrowanej i wdrażanej tak jak dotąd na poziomie krajowym i regionalnym – uważa Kwieciński.

Marszałkowie opowiadają się za dalszą decentralizacją przy podziale środków z UE. – Sytuacja dojrzała do tego, żeby program „Kapitał ludzki" w pełni przenieść do regionów – uważa Hetman. – Regiony mają zupełnie inne potrzeby w zakresie kapitału społecznego, dlatego kontynuacja tego programu na poziomie krajowym nie jest wskazana.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Elżbieta Bieńkowska, Jacek Protas, Jerzy Kwieciński, Krzysztof Hetman, Marzena Chmielewska, Polska Prezydencja, debata, dotacja, dotacje unijne, polityka spójności

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Deficytowi top menedżerowie

Po raz pierwszy na polskiej liście deficytowych pracowników znaleźli się w tym roku przedstawiciele kadry zarządzającej, choć nie brakuje kandydatów na najwyższe stanowiska >>