Sylwetki
Plan prywatyzacji na 2010 rok uda się
Minister skarbu Aleksander Grad raczej w tym roku nie sprzeda Polic i Puław, w przyszłym roku liczy na PGE
Rz: Jakie spółki typuje pan do listy kluczowych dla polskiej gospodarki firm, w których mają obowiązywać nowe zasady nadzoru właścicielskiego? PKO BP, PZU, KGHM?
Aleksander Grad: Trwają przymiarki, na razie takiej listy nie ma. Pojawi się dopiero wówczas, gdy będzie przyjęta ustawa o uprawnieniach właścicielskich Skarbu Państwa. Nie chcemy, by było to luźno sklejone zestawienie, ale by obecność poszczególnych firm wynikała z określonych przesłanek. Dlatego nie chcę używać w stosunku do nich przymiotników w rodzaju ”strategiczne”. Ważne jest, aby te spółki coś wyróżniało. Albo by były to firmy, które nie będą prywatyzowane, bo odpowiadają za nasze bezpieczeństwo energetyczne. Albo firmy ważne z punktu widzenia finansów państwa lub rozwoju jakiegoś sektora, budowania ich pozycji w Polsce lub za granicą, w których Skarb Państwa będzie mieć pakiety mniejszościowe czy większościowe i władztwo korporacyjne.
Dlaczego chcecie wyrzucić związkowców z rad nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa?
Chcę przestrzegać prawa europejskiego. Załogi mają w nim swoje jasno określone prawa, które należy szanować, choćby regulacje dotyczące rad pracowniczych. Ale najpierw trzeba uporządkować zaszłości z dwudziestu minionych lat, bo nie zawsze są zdrowe dla firm.
Część spółek pozostających w nadzorze innych ministrów musi się jasno opowiedzieć, w jaki sposób będzie sprzedawać akcje, czy będzie wchodzić na giełdę – a jeśli tak, to kiedy
Kiedy nowe regulacje mogą wejść w życie?
Mam nadzieję, że Rada Ministrów po uzgodnieniach międzyresortowych przyjmie tę ustawę w ostatnim kwartale tego roku i Sejm na początku przyszłego roku powinien ją uchwalić.
Jakie transakcje złożą się na przyszłoroczne 15 mld zł przychodów z prywatyzacji?
Jak zapisano w ustawie budżetowej, przyszłoroczne przychody mają pochodzić między innymi ze sprzedaży spółek nadzorowanych teraz przez innych ministrów, na przykład infrastruktury, gospodarki czy środowiska.
Inni ministrowie pogodzili się już z tym, że chce pan zabrać ich spółki? Dotąd mocno oponowali.
Nie zamierzam nikomu niczego zabierać. Uważam tylko, że część spółek pozostających w nadzorze innych ministrów musi się też jasno opowiedzieć, w jaki sposób będą sprzedawać akcje, czy będą wchodzić na giełdę – a jeśli tak, to kiedy. Brak takiego planowania skutkuje przekładaniem decyzji prywatyzacyjnych z roku na rok. W niektórych przypadkach trwa to nawet 20 lat.
Pula, jaką można uzyskać ze sprzedaży akcji firm podlegających teraz innym resortom, to 3 mld zł. A pozostałe 12 mld zł?
Cały czas realizujemy nasz plan i w związku z tym w przyszłym roku będziemy na bieżąco szukać inwestorów zarówno dla tych firm, które dotąd ich nie znalazły, jak i tych, których sprzedaż od początku była zaplanowana na 2011 r. Główne przychody pochodzić będą ze sprzedaży pakietu akcji PGE, dwóch spółek farmaceutycznych, uzdrowisk, firm chemicznych. Jeśli chodzi o branżę chemiczną, sytuacja rynkowa tych firm i sytuacja na świecie się poprawia i łatwiej je teraz prywatyzować.
To znaczy, że Skarb Państwa nie zdąży już sprzedać w tym roku akcji tzw. drugiej grupy chemicznej, czyli Puław i Polic?
Na oferty wiążące czekamy do października. Jeśli będą dobre, można się spodziewać, że negocjacje równoległe z potencjalnymi inwestorami potrwają jeszcze jakiś czas, dlatego finał transakcji przewidujemy raczej na początek przyszłego roku.
Ile akcji PGE chcecie sprzedać?
Będziemy podchodzić do tego bardzo racjonalnie, dlatego nie określamy z góry, jaki to będzie pakiet. Będziemy o tym decydować w zależności od sytuacji na giełdzie. Ale na pewno tak, by nie zasypać rynku akcjami.
Nadal jest pan optymistą, jeśli chodzi o realizację tegorocznych rekordowych przychodów prywatyzacyjnych?
Dwie kluczowe transakcje, które dopełnią tę kwotę, czyli sprzedaż akcji Enei i Energi, są zapisane w planach budżetowych na ten rok. Kalendarz jest bardzo pod tym względem precyzyjny, mam nadzieję że uda się go zrealizować. Oprócz tego są zaplanowane jeszcze inne przychody, jak w listopadzie – ze sprzedaży Giełdy Papierów Wartościowych.













