REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia » Wiadomości

Firmy

Bez kominówki w Tauronie i Enei

Agnieszka Łakoma 03-09-2010, ostatnia aktualizacja 03-09-2010 02:19
Zarobki menedżerów
źródło: Rzeczpospolita
Zarobki menedżerów

Notowane na giełdzie państwowe spółki powoli zaczynają odchodzić od ustawy kominowej

Koncepcję nowej giełdy energii lansuje prezes Giełdy Papierów Wartościowych Ludwik Sobolewki. Z informacji „Rz” wynika, że jest bliski sfinalizowania zakupu Platformy Obrotu Energią Elektryczną – internetowej platformy handlu energią, należącej do jednej ze spółek Polskiej Grupy Energetycznej. Nieoficjalnie mówi się, że pomysł rozszerzenia działalności GPW popiera minister skarbu Aleksander Grad. I to mimo że Skarb Państwa jest udziałowcem Towarowej Giełdy Energii (konkurencyjnej wobec POEE). Wśród akcjonariuszy TGE są także GPW i PGE. Wczoraj szefowie obu tych firm odmówili skomentowania sprawy. Wiceminister skarbu Jan Bury, odpowiedzialny za sektor energetyczny, był nieuchwytny.

Eksperci mają wątpliwości co do sensu takiej fuzji. Gdyby GPW ją przeprowadziła, to Polska będzie jedynym krajem w całej Unii Europejskiej, gdzie działałyby konkurujące miedzy sobą giełdy energii. – Nie ma powodu, by ograniczać rolę TGE, skoro przyjęliśmy zmiany w prawie Energetycznym gwarantujące rozwój rynku i zmuszające producentów elektryczności do sprzedaży w otwartych przetargach lub przez giełdę – mówi jeden z analityków. – W końcu pojawiła się szansa, by TGE rozszerzyła działalność, zwiększyła obroty i przestała zajmować niszową pozycję z zaledwie 5-proc. udziałem w rynku.

Inny z ekspertów branży Filip Elżanowski z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że z punktu widzenia rozwoju rynku nowa giełda nie jest dobrym pomysłem. – Ma jednak sens dla GPW, o ile giełda będzie mieć pewność, że Polska Grupa Energetyczna skieruje tam energię ze swoich elektrowni – dodaje.

PGE i Skarb Państwa sprzedają udziały

Informacje o możliwości utworzenia konkurencyjnej wobec TGE formy handlu energią elektryczną pojawiły się w maju. Wówczas PGE potwierdziła, że prowadzi negocjacje w tej sprawie. Teraz – jak ustaliliśmy – negocjacje są na tyle zaawansowane, że nawet ustalono wstępnie cenę za POEE – na ok. 9 mln zł. Do transakcji może dojść w szczególnej sytuacji – gdyż PGE szuka nabywcy na swoje udziały w Towarowej Giełdzie Energii. Chętne do zakupu są inne giełdy europejskie. Jeżeli PGE sprzeda tylko własny pakiet akcji – 10 proc., to może na nim zarobić nawet ok. 12 mln zł. Wartość TGE wycenia się na ok. 120 mln zł. Gdyby jednak akcji giełdy energii pozbyły się też należące do PGE elektrownie (ok. 12 proc.), to wpływy ze sprzedaży wyniosłyby w sumie ok. 25 mln zł. Z informacji „Rz” wynika, że również MSP chce wkrótce ogłosić przetarg na akcje Towarowej Giełdy Energii.

– W takiej sytuacji poparcie ministra dla konkurencyjnej giełdy to sygnał dla potencjalnych nabywców, że Skarbowi Państwa nie zależy na rozwoju TGE, a zatem i jej wartość w przyszłości nie będzie zbyt wysoka – mówi jeden z obserwatorów rynku. – Tak samo mogą zareagować inwestorzy, którzy złożyli już oferty Polskiej Grupie Energetycznej.

Trudno przewidzieć, jak na decyzje GPW, resortu skarbu i PGE zareagują inni udziałowcy giełdy energii. W umowie spółki wszyscy akcjonariusze – jej założyciele zobowiązali się do tego, że będą działać na rzecz jej rozwoju, a nie popierać konkurencji.

Handel uproszczony

POEE gwarantuje uproszczoną formę handlu energią elektryczną. Platformę powołano kilka lat temu, by służyła przede wszystkim sprzedaży energii z Elektrowni Bełchatów, która jest największym w kraju wytwórcą elektryczności. Gdy rozpoczęła się konsolidacja sektora energetycznego, minister skarbu zdecydował, że bełchatowska spółka wraz z dwoma innymi elektrowniami – Opole i Turów oraz pracującymi na ich potrzeby kopalniami – utworzyły grupę BOT, która stała się częścią Polskiej Grupy Energetycznej.

Na TGE transakcje są bardziej skomplikowane. Ale jej zarząd w ostatnich tygodniach zdecydował się też na uproszczoną formę handlu energią i zaczął organizować – w zależności od zapotrzebowania – aukcje.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Deficytowi top menedżerowie

Po raz pierwszy na polskiej liście deficytowych pracowników znaleźli się w tym roku przedstawiciele kadry zarządzającej, choć nie brakuje kandydatów na najwyższe stanowiska >>