REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Gospodarka

Po pierwsze oszczędności

Elżbieta Glapiak 28-07-2010, ostatnia aktualizacja 29-07-2010 03:50
autor: Dariusz Majgier
źródło: Fotorzepa
źródło: Fotorzepa

Podniesienie podatków wyrządzi więcej szkód niż pożytku – uważają ekonomiści. Wskazują, gdzie można znaleźć 30 mld zł – kluczowa jest podwyżka składki rentowej. PSL nie zgodzi się na wzrost stawek VAT

Waldemar Pawlak, minister gospodarki, zapowiedział wczoraj, że koalicyjny PSL nie zgodzi się na podniesienie stawki VAT, zwłaszcza gdyby miało to dotyczyć dóbr pierwszej potrzeby, jak lekarstwa i żywność.

– Nie wiem, jakie są propozycje ministra finansów Jacka Rostowskiego. Musimy zaczekać do piątkowego posiedzenia rządu, kiedy poznamy wieloletni plan finansowania państwa – stwierdził wicepremier w radiowej Trójce.

Jego zdaniem polskie finanse publiczne nie są jeszcze w dramatycznym stanie, ale nie można w nieskończoność odkładać ich zbilansowania. – Rząd potrzebuje decyzji, które powstrzymają dług publiczny przed przekroczeniem konstytucyjnego limitu (60 proc. PKB – red.) w przyszłym roku – wyjaśnił Pawlak. – Dlatego trzeba szukać miejsc, gdzie można zaoszczędzić i rozkręcić dochody. W jego ocenie trzeba zapewnić lepszy dostęp do środków europejskich i szukać oszczędności poprzez leasingowanie usług. Ekonomiści mają dłuższą listę propozycji, dzięki którym wydatki budżetu byłyby mniejsze – nawet o blisko 30 mld zł – bez uciekania się do podnoszenia podatków.

Jedna księgowa dla rządu

Mirosław Barszcz, były wiceminister finansów, proponuje przejrzeć działanie wszystkich funduszy celowych i agencji. – Jeśli chodzi np. o Krajowy Fundusz Mieszkaniowy, którego działalność znam stosunkowo najlepiej, można byłoby odzyskać kilka miliardów złotych, umożliwiając sprzedaż mieszkań wybudowanych w ciągu ostatnich kilku lat w systemie TBS – wyjaśnia Barszcz. – Dodatkowo, zmieniając formułę działania TBS ze wsparcia kapitałowego na dopłaty do odsetek, można byłoby obniżyć roczne wydatki budżetu z kilkuset do kilkudziesięciu milionów złotych. W jego opinii należy też zmniejszyć zatrudnienie w państwowej administracji pracowników niemerytorycznych, łącząc księgowość i kadry dla kilku czy kilkunastu urzędów.

Pomagać, ale rozsądnie

Z kolei Marcin Mrowiec, ekonomista Pekao SA, zaleca ujednolicenie podatków i składek płaconych przez różne grupy społeczne (rolników, przedsiębiorców, samozatrudnionych, zatrudnionych na etatach).

– Rząd powinien wprowadzić kryterium majątkowe, obok dochodowego, do pomocy społecznej i zasiłków społecznych. Trzeba zastanowić się nad wielkością i adekwatnością takich wydatków, jak zwrot VAT od zakupu materiałów budowlanych dla osób fizycznych czy dopłaty do paliwa rolniczego – podkreśla Mrowiec.

– Kilka miliardów złotych od zaraz przyniosłoby też zamrożenie pensji i nagród w sektorze publicznym. W tym czasie można byłoby rozpocząć proces zwiększania efektywności urzędów i zmniejszania poziomu sztywnych wydatków – dodaje ekonomista Pekao. Mrowiec wskazuje, że podnoszenie obciążeń fiskalnych oznacza jeszcze większą zachętę dla podatników do działania w szarej strefie bez płacenia podatków.

Znacznie bardziej skuteczne byłoby podniesienie różnego rodzaju opłat, do czego zresztą już uciekają się samorządy. – Rośnie opłata za wieczyste użytkowanie, droższe są mandaty – wymienia prof. SGH Krzysztof Rybiński. – Oszczędności przyniosłoby także zlecenie pewnych działań sektorowi prywatnemu.

Ulgi należy zawiesić

Ekonomiści są też zdania, że przynajmniej na pewien czas można byłoby przywrócić poprzednią stawkę składki rentowej (13 proc. zamiast 6 proc.), co zwiększyłoby wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych o ok. 20 mld zł rocznie, i zlikwidować ulgę prorodzinną (za ubiegły rok odpisy z tego tytułu sięgnęły 3,4 mld zł). – Niektóre kraje, jak np. Rumunia, proponowały też zmniejszenie emerytur, ale sąd zablokował ten manewr – zaznacza prof. Andrzej Wernik z Akademii Finansów.

Zdaniem byłego ministra finansów Mirosława Gronickiego większość tych propozycji raczej nie spotka się z akceptacją PSL. – Na początek zamroziłbym więc fundusz płac i ograniczył fundusze celowe – wyjaśnia ekonomista. – Pozostałe oszczędności będą możliwe dopiero po znowelizowaniu ustaw – dodaje.

Przeczytaj więcej o:  vat

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Deficytowi top menedżerowie

Po raz pierwszy na polskiej liście deficytowych pracowników znaleźli się w tym roku przedstawiciele kadry zarządzającej, choć nie brakuje kandydatów na najwyższe stanowiska >>