REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia » Wiadomości

Sylwetki

Koniec tanich komputerów

Tomasz Świderek 28-07-2010, ostatnia aktualizacja 28-07-2010 02:32
źródło: Intel

Odbudowuje się rynek biznesowy, czyli zakupów komputerów przez firmy - mówi Tomasz Klekowski, dyrektor amerykańskiego koncernu Intel na Europę Środkową i Wschodnią

Rz: Ubiegły rok przyniósł w Polsce drastyczny, blisko 25-proc., spadek sprzedaży komputerów. Czy w I półroczu 2010 r. rynek ruszył w górę?

Tomasz Klekowski: Tak.

W porównaniu z tym samym okresem 2009 r. sytuacja jest dużo lepsza. Najszybciej rósł rynek serwerów. Odbudowuje się rynek biznesowy, czyli zakupów komputerów przez firmy. Rośnie też rynek konsumencki.

Na rynku serwerów i komputerów dla biznesu nastąpiło to, czego się spodziewaliśmy. Po okresie wstrzymywania się przez firmy z wymianą sprzętu, co uzasadniano kryzysem, teraz ta wymiana przyspieszyła. Wprowadzone na rynek w ubiegłym roku nowej generacji procesory serwerowe zużywają radykalnie mniej energii i są bardziej wydajne. Firma, która korzysta z 20 serwerów wyprodukowanych cztery, pięć lat temu – tyle serwerów może mieć np. oddział banku – po ich wymianie na nowe może zaoszczędzić na prądzie 90 – 100 tys. zł rocznie.

Wyraźnie rośnie rynek notebooków. W segmencie konsumenckim komputery przenośne mają ponad 80-proc. udział w sprzedaży.

W II kwartale wzrost był bardzo duży, ale trzeba pamiętać, że w ubiegłym roku właśnie II kwartał był najtrudniejszy na rynku konsumenckim.

Powróciliśmy do poziomów sprzedaży z rekordowego 2008 r., gdy w Polsce kupiono niemal 3,7 mln komputerów?

Jeszcze nie, ale jest szansa, że w całym roku uda dojść się do tego poziomu.

W ubiegłym roku światowa sprzedaż komputerów, dzięki bardzo dobremu IV kwartałowi, nie zmniejszyła się. A jak było w I półroczu tego roku?

Był solidny wzrost. Nam w Europie wydaje się, że skoro mamy kłopoty, to wszędzie na świecie muszą być one odczuwane. Tak nie jest. Zresztą w samej Europie kryzys także nie przełożył się negatywnie na sprzedaż komputerów. Pełnych danych za II kwartał jeszcze nie ma. Dlatego powołam się na obroty Intela, które w pewnym stopniu mogą odzwierciedlać dynamikę rynku komputerów. W II kwartale były one w Europie o 12 proc. wyższe niż rok wcześniej.

W tym samym czasie w Azji nasza sprzedaż wzrosła o ponad 40 proc., a w obu Amerykach o blisko 30 proc.

Z tego jasno wynika, że kłopoty Europy są kłopotami Europy, a świat się szybko rozwija. Takiego tempa wzrostu obrotów, jak w II kwartale – na świecie średnio 34 proc. licząc – nie było od dawna.

Czy to znaczy, że w tym roku zobaczymy dwucyfrowy wzrost sprzedaży komputerów?

Po wynikach II kwartału, który był lepszy, niż się powszechnie spodziewano, utrzymujemy nasze optymistyczne prognozy. Sprzedaż komputerów na przestrzeni całego roku może wzrosnąć nawet o 20 proc.

Skoro II połowa roku ma być dobra, to dlaczego najwięksi tajwańscy producenci ostrożnie podchodzą do prognoz na II półrocze?

Jak sądzę, wynika to z obaw, czy dobrze odczytują płynące z rynku sygnały o wzroście popytu. Gdyby podeszli do nich zbyt optymistycznie, mogłoby się okazać, że zostali z zapasami niesprzedanych komputerów. Jeśli ktoś się w zeszłym roku sparzył, to w tym roku dmucha na zimne.

Czy wahania kursów walut, osłabienie euro czy złotego miały wpływ na sprzedaż komputerów?

Ostatnie duże zmiany kursów powodują ogromne kłopoty z dostosowaniem cen produktów do cen, których oczekuje klient. Firmy rozwiązują ten problem na kilka sposobów. Decydują się na zmniejszenie marży zysków, zmieniają konfigurację produktów na tańszą, nie zmieniając ich ceny, albo próbują podnieść ich ceny.

Udaje się podnosić ceny?

Przez kilka lat obserwowaliśmy stały spadek cen. Teraz on nie następuje i – o ile nie nastąpi znaczące umocnienie złotego – nie oczekiwałbym w najbliższych miesiącach dużego spadku w Polsce. Zapasy tańszych komputerów się kończą.

Publikując wyniki za ostatni kwartał, Intel zapowiedział wchodzenie w nowe obszary. Jakie?

Chodzi m.in. o nowe urządzenia i zastosowania procesorów. Po pierwsze w urządzeniach elektronicznych domowego użytku, takich jak telewizory, które będą coraz bardziej inteligentne i podłączone do Internetu. Po drugie nowoczesne systemy nawigacji i rozrywki w samochodach. Po trzecie urządzenia komunikujące się przez Internet z innymi urządzeniami. Tu chodzi np. o coś, co umownie nazywa się inteligentny dom i np. umożliwia sterowanie zużyciem prądu czy ogrzewaniem w domu. Czwartym segmentem są mobilne urządzenia przeznaczone do konsumpcji treści znajdujących się w Internecie, czyli tablety i smartfony. Pierwsze tablety z naszymi procesorami pojawią się w tym roku, zaś smartfony w przyszłym.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Deficytowi top menedżerowie

Po raz pierwszy na polskiej liście deficytowych pracowników znaleźli się w tym roku przedstawiciele kadry zarządzającej, choć nie brakuje kandydatów na najwyższe stanowiska >>