Tragiczny bilans 2009 r. dla górnictwa

kbac 04-02-2010, ostatnia aktualizacja 04-02-2010 15:18

Ponad 3,5 tys. wypadków zanotowano w ubiegłym roku w polskim górnictwie. To o ponad pięć proc. więcej niż w roku 2008. W minionym roku w wyniku wypadków przy pracy życie straciło 38 pracowników branży. 50 wypadków zakwalifikowano jako ciężkie

autor: Tomasz Jodłowski
źródło: Fotorzepa

Pod względem wypadkowości 2009 rok był gorszy od poprzedniego, liczba wypadków wzrosła we wszystkich najważniejszych kategoriach - wynika z danych przedstawionych w środę przez Wyższy Urząd Górniczy (WUG). Jak podała rzeczniczka WUG Jolanta Talarczyk, ta niedobra tendencja jest przede wszystkim efektem wypadków w górnictwie węgla kamiennego.

Więcej na temat katastrof i wypadków górniczych

– Wskaźnik wypadkowości na 1 mln ton węgla wyniósł w 2009 r. - 0,45 ( rok wcześniej był na poziomie 0,24) – powiedziała Talarczyk. – W 2009 wypadkowość ogólna wzrosła o 180 zdarzeń w por. do 2008 r. Wszystkich wypadków w górnictwie było 3518, w tym 2799 w górnictwie węgla kamiennego – dodała.

Do pogorszenia górniczej statystyki przyczynił się m.in. największy wypadek od katastrofy w Halembie – zapalenie i wybuch metanu w kopalni Wujek-Śląsk na ruchu Śląsk w Rudzie Śląskiej. W katastrofie zginęło wówczas 20 górników (12 na miejscu, 8 zmarło w szpitalach).

W górnictwie miedziowym wypadków było nieco mniej niż w 2008 r. W górnictwie rud cynku i ołowiu wypadkowość zmniejszyła się niemal dwukrotnie (w 2009 - 10, w 2008 - 21). W górnictwie węgla kamiennego wskaźniki utrzymują się niemal na tym samym poziomie. W ubiegłym roku w wyniku wypadków w górnictwie życie straciło 38 osób, z czego 36 w górnictwie węgla kamiennego (w 2008 r. - 25).

W 2008 r. ofiar śmiertelnych w górnictwie było 31, czyli o siedem mniej niż w kolejnym roku. Mniej było także wypadków ogółem (3338) i ciężkich (20). Ogólna liczba wypadków w kopalniach węgla rośnie systematycznie od 2005 r., kiedy zanotowano ich 2117, podczas gdy w ubiegłym roku - już 2792. W minionych 10 latach pod względem liczby ofiar śmiertelnych w górnictwie węgla gorszy od minionego był tylko rok 2006, kiedy w kopalniach zginęło aż 45 górników. 23 spośród nich to ofiary wybuchu metanu i pyłu węglowego w kopalni "Halemba". W kolejnym, 2007 r. w kopalniach węgla zginęło 16 osób.

Jak podają przedstawiciele WUG, do głównych przyczyn najpoważniejszych wypadków należą zagrożenia naturalne, jak zapalenia, wybuchy metanu i tąpnięcia, a także m.in. praca niezgodna z dokumentacją, zły stan techniczny urządzeń i przebywanie w niebezpiecznych miejscach - w pobliżu maszyn i opadających skał.

PAP