REKLAMA

Wymiar Sprawiedliwości

Inny sąd zbada wątek nacisków w sprawie Blidy?

jsat 09-06-2011, ostatnia aktualizacja 09-06-2011 15:58
Sejmowa Komisja Śledcza do zbadania okoliczności tragicznej śmierci byłej posłanki Barbary Blidy
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Sejmowa Komisja Śledcza do zbadania okoliczności tragicznej śmierci byłej posłanki Barbary Blidy

Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie chce rozpatrywać zażaleń na umorzenie śledztwa w sprawie nacisków na prokuratorów i tzw. wątku politycznego w sprawie Barbary Blidy.

Do Sądu Najwyższego został przesłany wniosek o wyznaczenie innego sądu do rozpoznania zażaleń.

- Zwrócono się do SN o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na to, że część sędziów tego sądu była przesłuchiwana w tej sprawie w charakterze świadków i to może budzić pewne opinie o braku bezstronności naszego sądu - potwierdził w prezes Sądu Rejonowego Katowice-Wschód Jarema Czapla.

Pełnomocniczka rodziny Blidów, mec. Stanisława Mizdra, nie chciała oceniać, czy wniosek do SN jest zasadny. Zwróciła jednak uwagę, że od przesłania do sądu zażalenia minął już ponad rok.

Pierwszy sędzia, który miał rozpatrywać tę sprawę zachorował, dwaj kolejni wyłączyli się z orzekania, motywując to możliwymi podejrzeniami o brak bezstronności. Przewodnicząca wydziału w końcu zdecydowała, że należy zwrócić się do SN o wyznaczenie innego sądu do rozpoznania sprawy.

Do tego samego katowickiego sądu trafiło też zażalenie na umorzenie przez Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi część śledztwa dotyczącego działań prokuratorów z Katowic podejmowanych już po śmierci Blidy. Śledczy uznali, że działania katowickich prokuratorów mieściły się w granicach prawa. W tej sprawie sędziowie nie występowali jeszcze do SN, czekają na decyzję w tej pierwszej sprawie.

Zażalenia Mizdry i syna byłej posłanki SLD, Jacka Blidy na umorzenie postępowania w sprawie nacisków na prokuratorów i tzw. wątku politycznego trafiły do sądu w kwietniu ubiegłego roku. Dwa miesiące wcześniej łódzka prokuratura umorzyła śledztwo. Badano w nim m.in. prawidłowość decyzji katowickich prokuratorów w sprawie wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów Blidzie i o jej zatrzymaniu oraz ewentualnych nacisków na prokuratorów ze strony polityków i przełożonych.

Prokuratorzy uznali, że nie ma podstaw do stwierdzenia, że doszło do popełnienia przestępstw polegających na przekroczeniu przez śledczych uprawnień lub niedopełnieniu przez nich obowiązków. W wątku dotyczącym ewentualnych nacisków na prokuratorów ze strony polityków i przełożonych łódzcy śledczy przesłuchali m.in. uczestników narad u ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Zdaniem łódzkiej prokuratury, dowody zebrane w tym wątku nie dają podstaw do uznania, iż osoby te wywierały wpływ na katowickich prokuratorów.

Prokuratura przyznała, że stwierdzono, co prawda, że "nadzór służbowy nad postępowaniem prokuratury katowickiej był szczególnie intensywny, a o sprawie informowany był nawet ówczesny premier", to jednak te ustalenia nie dały podstaw do przyjęcia, że doszło do popełnienia przestępstwa.

W ocenie łódzkich śledczych prokuratorzy samodzielnie podejmowali decyzje, które uważali za słuszne i służące realizacji celów śledztwa.

Skierowane przez Mizdrę i Jacka Blidę zażalenia dotyczą umorzenia trzech z kilkunastu wątków i dotyczą one m.in. niezasadnego - ich zdaniem - wydania przez katowickich prokuratorów postanowienia o przedstawieniu zarzutów i zatrzymaniu Barbary Blidy oraz sprawy wywierania nacisków przez przełożonych na referentów prowadzących śledztwo w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach.

Pełnomocnik rodziny Blidów i syn posłanki nie zgadzają się także z umorzeniem wątku dotyczącego przekroczenia uprawnień przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry podczas jego wystąpienia w Sejmie 25 kwietnia 2007 roku. Ich zdaniem ówczesny minister naruszył wówczas dobre imię Barbary Blidy.

W pozostałej części postanowienie łódzkiej prokuratury o umorzeniu śledztwa jest już prawomocne.

W kwietniu tego roku Prokuratura Okręgowa w Łodzi umorzyła śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy zabezpieczeniu śladów i dowodów na miejscu zdarzenia po śmierci b. posłanki. Według prokuratury nie ma dowodów na to, że ślady i dowody były zacierane. Śledztwo trwało od listopada 2009 r. i zostało wyłączone z głównego postępowania w sprawie okoliczności śmierci Blidy; umorzenie bada Prokuratura Generalna.

Prokuratura Apelacyjna w Łodzi nadal prowadzi śledztwo ws. przygotowania ABW do akcji zatrzymania Blidy oraz filmowania czynności w domu b. posłanki. W tym wątku zarzut przekroczenia uprawnień i działania na szkodę interesu publicznego usłyszał dotąd ówczesny szef ABW - Witold Marczuk, który kierował Agencją od listopada 2005 do września 2006 r. Grożą mu trzy lata więzienia.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Blida, naciski, sąd, wniosek, wątek

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Przestępstwa na afgańskiej misji?

Poseł PiS Tomasz Kaczmarek donosi na szefów SKW. Powód? Mieli tuszować pobicie i tolerować pijaństwo >>