REKLAMA

Wymiar Sprawiedliwości

RPO: Ten lincz to była obrona konieczna

pmaj 19-12-2009, ostatnia aktualizacja 19-12-2009 14:08
Janusz Kochanowski - rzecznik praw obywatelskich
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Janusz Kochanowski - rzecznik praw obywatelskich

Rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski chwali decyzję prezydenta. Jego zdaniem lincz we Włodowie od początku powinien być traktowany jak obrona konieczna.

- To było oczekiwane ułaskawienie. Dlatego, ci sprawcy doprowadzeni do ostateczności byli, bezczynnością państwa. To od początku powinno być rozpatrywane w ramach przekroczenia granic obrony koniecznej. Tak to oceniam i należy powitać decyzję pana prezydenta z satysfakcją - powiedział Kochanowski w sobotę dziennikarzom.

Prezydent Lech Kaczyński ułaskawił wczoraj braci Winków, skazanych za tzw. lincz we Włodowie. Mirosław, Krzysztof i Tomasz Winkowie zostali prawomocnie skazani na 4 lata więzienia za zabójstwo w 2005 roku agresywnie zachowującego się sąsiada Józefa C. Prezydent zdecydował o ustanowieniu wobec ułaskawionych 10-letniego okresu próby.

Do linczu we Włodowie doszło 1 lipca 2005 roku. Z rąk sąsiadów zginął wówczas recydywista Józef C. Mieszkańcy wsi i skazani w tej sprawie przez kilka lat utrzymywali, że do linczu doszło, ponieważ C. zagrażał wsi, biegał po ulicach z maczetą, ale Sąd Apelacyjny w Białymstoku uznał, że te tłumaczenia nie znajdują odzwierciedlenia w aktach sprawy. Sąd apelacyjny potwierdził jednak, że w dniu linczu policja nie zareagowała właściwie na prośby mieszkańców Włodowa o interwencję i nie wysłała na czas radiowozu - odpowiedzialni za to dwaj funkcjonariusze zostali prawomocnie skazani na kary więzienia w zawieszeniu.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Trawka rośnie po dopalaczach

Zamknięcie sklepów z dopalaczami uznano za sukces. Ale pustkę po nich natychmiast zapełniła marihuana. Jej popularność wśród młodych rośnie >>