REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Satelita wystrzelony z laptopa

Piotr Gabryel 15-02-2008, ostatnia aktualizacja 16-02-2008 07:24

Wiele wskazuje na to, że wiadomość o spadającym na Polskę amerykańskim satelicie szpiegowskim nasi politycy będą komentowali w najbliższych dniach mniej więcej w ten sposób...

Donald Tusk po swym niezwłocznym powrocie z urlopu (czyli we wtorek, w środę lub w czwartek – w zależności od tego, czy pogoda na stoku będzie dopisywała) zapewni, że rząd jest gotowy na każdą ewentualność. I zwoła na początek maja "kosmiczny szczyt", któremu powierzy zadanie wypracowania strategii przeciw marcowej katastrofie.

Ale znacznie wcześniej, bo zapewne już w sobotę, a najpóźniej w niedzielę, minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski – na specjalnej konferencji prasowej – ujawni, że satelita spadający na nasz kraj został wystrzelony nie przez USA, lecz przez CBA. Pokaże też laptopa byłego ministra Ziobry, z którego wystrzelono go w marcu 2007 roku z zadaniem nielegalnego podsłuchiwania uczestników afery korupcyjnej w Ministerstwie Rolnictwa. Kwadrans później Julia Pitera zdradzi w TVN 24, że ściśle tajne informacje na temat satelity Ziobry-Kamińskiego zawarła już w swych ściśle tajnych prywatnych notatkach na temat nieprawidłowości w CBA, których niestety nadal nie może odtajnić.

Oczywistą oczywistością jest, że opozycja nie pozostanie koalicji dłużna. Jeszcze w sobotę wieczorem lider PiS Jarosław Kaczyński – na przypadkowej konferencji prasowej w Ustrzykach Dolnych – całą winę za czekającą nas kosmiczną katastrofę zrzuci na Platformę. Uzna, że rząd był zbyt leniwy, aby w porę zmienić trajektorię lotu satelity, ba, nie zdążył nawet wysłać do Sejmu projektu ustawy w tej sprawie. Premier Tusk zaś kompletnie nie radzi sobie nawet z polityką kosmiczną.

A w niedzielę rano, w programie "Kawa na ławę" prezydencki minister Michał Kamiński zapewni, że możemy spać spokojnie, bo na szczęście pan prezydent Lech Kaczyński jest na miejscu i nad wszystkim czuwa. Na poniedziałek w południe zaprosił do siebie wszystkich polskich kosmonautów, a wieczorem chce się spotkać z szefem rządu, o ile premier wróci z nart. A na czele prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Kosmicznego stanie Anna Fotyga.

Skomentuj na blog.rp.pl/gabryel

Przeczytaj więcej o:  Tusk, fotyga, kaczyński, satelita, usa, ziobro, Ćwiąkalski

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>