REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Prokuratura za daleko od Warszawy?

Joanna Lichocka 13-02-2008, ostatnia aktualizacja 13-02-2008 09:06

Prokurator miał nam zapewnić anonimowość, miał nas chronić, a zostałyśmy wystawione, zniszczone – mówi jedna z kobiet, która zdecydowała się składać zeznania przeciw prezydentowi Olsztyna Czesławowi Małkowskiemu. Jest on oskarżany o gwałt i molestowanie seksualne. Sprawa, o której od tygodni pisze „Rzeczpospolita”, przybiera coraz bardziej dramatyczny przebieg.

Najpierw dziwnym trafem o terminie i miejscu przesłuchania jednej z kobiet, która odważyła się oskarżyć olsztyńskiego notabla, dowiedziały się miejscowe media. Wtedy niewiele brakowało, by została ona zdemaskowana w drodze na to przesłuchanie. Po naszych informacjach postępowanie zostało przeniesione z Olsztyna do prokuratury białostockiej.

Teraz, kolejnym dziwnym trafem, wniosek o dane kobiet zeznających przeciw prezydentowi, z ich imionami i nazwiskami, trafił z białostockiej prokuratury wprost na biurko prezydenta Małkowskiego. Dzięki temu i on, i pewnie cały urząd wie, które kobiety były gwałcone lub molestowane i które zdecydowały się o tym powiedzieć. Mimo że włos jeży się na głowie, gdy poznaje się tę historię, przedstawiciel prokuratury w Białymstoku spokojnie stwierdza: – Postępujemy zgodnie z prawem.

Aż trudno uwierzyć w przypadkowość tych zdarzeń. Jednak nawet jeśli to fatalny splot okoliczności, to i tak każe poważnie wątpić w sens występowania przeciw możnym świata Polski lokalnej. Zastanawiająco wiele wysyłanych jest bowiem sygnałów, że walka z lokalnym VIP-em, mocno osadzonym w układzie, którego korzenie sięgają PRL, po prostu się nie opłaca. Że im dalej od Warszawy, tym zwykły obywatel jest słabiej chroniony.

Sprawę tę dedykujemy ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi Zbigniewowi Ćwiąkalskiemu, tak szybko w ostatnich tygodniach wymieniającym szefów prokuratur z „ludzi Ziobry” na „profesjonalistów”. To druga bardzo poważna wpadka rządzonej przez niego prokuratury w ostatnim czasie. Pierwsza, jeszcze bardziej dramatyczna, dotyczy śmierci żony jednego ze skruszonych gangsterów zeznających przeciw gangowi mokotowskiemu. Państwo nie zrobiło niczego, by mimo sygnałów o zagrażającym jej niebezpieczeństwie zapewnić jej ochronę.Może warto zatem, panie ministrze – zamiast brylować na konferencjach prasowych i opowiadać o laptopach, stenogramach i zagłuszaniu – zająć się profesjonalizmem prokuratur.

Skomentuj na blogu

Przeczytaj więcej o:  gwałt, olsztyn, prezydent

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>