REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Smutny dzień dla wolności słowa

Piotr Zaremba 21-07-2011, ostatnia aktualizacja 21-07-2011 13:48

Przegrana Jarosława Rymkiewicza z Agorą przed warszawskim sądem to smutny dzień dla wolności słowa. Co strasznego powiedział poeta?

Czy szefowie „Gazety Wyborczej" to spadkobiercy przedwojennych komunistów? Nawet Jacek Żakowski podnosił, że KPP to dla niego normalna partia, a z publicystyki „Wyborczej" można wysnuć podobne wnioski (ostatni przykład obrony biografii Brunona Jasieńskiego). Czy nienawidzą Polski i chrześcijaństwa? Twierdzą, że nie, ale na tyle bagatelizują znaczenie i patriotyzmu, i religii, że tego typu opinia na zdrowy rozum nie powinna ich obrażać.

Na moje argumenty padną zaraz kontrargumenty. Bo to typowy spór publicystyczny związany z walką na idee. Od takich sporów sędziowie powinni się trzymać z daleka. Taka ingerencja tylko ich ośmiesza. Jakie fakty, jakie okoliczności tu można ustalać?

Na dokładkę trafiło na gazetę celującą w ostrej publicystyce, często pisanej ad personam – żeby dotknąć, zranić, zakrzyczeć. Redakcja na Czerskiej wiele razy osądzała w sposób bardzo arbitralny intencje swoich polemistów, kojarzyła je z ich poglądami, z przynależnością, czasem prawdziwą, a czasem wyimaginowaną, do rozmaitych środowisk, czasem i z rodzinnym rodowodem. I używała lub użyczała swoich łamów dla bardzo twardych, delikatnie mówiąc – uproszczonych etykietek, typu „filozof skinów" o kulturalnym konserwatyście Ryszardzie Legutce. Właściwie każdy jej atak mógłby owocować podobnymi procesami. Jest jedna różnica: ludzie typu poety Rymkiewicza nie dysponują potężnym aparatem. Wygadany adwokat Rogowski kosztuje.

Sam ostatnio zostałem nazwany przez niemądrego publicystę „antysemitą", bo nie zrozumiał mojego tekstu. Z kolei na łamach „Wyborczej" Monika Olejnik sugerowała mi, że nie martwię się zabijaniem Żydów w Jedwabnem. Przeszła mi przez głowę myśl: użyję drogi sądowej. Ale pomyślałem o mitrędze i o kosztach, także o złym precedensie: niezorientowany w tematyce, kierujący się formalnym prawniczym podejściem sędzia miałby orzekać, kto ma rację w skomplikowanych ideowych kontrowersjach. Skwitowałem obie wypowiedzi złośliwymi tekstami, jak przystało na dziennikarza.

Agora ma czas, ma pieniądze i nie ma skrupułów. Czy zachęca nas, żebyśmy jej zaczęli wytaczać procesy?

Przeczytaj więcej o:  Gazeta Wyborcza, Jarosław Marek Rymkiewicz, Piotr Zaremba, agora, proces, wolnośc słowa

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>