REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Radosław Dekorator Sikorski

Marek Magierowski 29-07-2010, ostatnia aktualizacja 29-07-2010 20:54

Radosław Sikorski, jak wiadomo, ma poważne zasługi w deprecjonowaniu urzędu głowy państwa. Dlatego jego propozycja, aby w polskich ambasadach zawisły portrety prezydenta RP, może wzbudzić jedynie zażenowanie.

Nie mam nic przeciwko honorowaniu najwyższego przedstawiciela państwa wybranego w demokratycznych wyborach. Wizerunek Bronisława Komorowskiego w naszych placówkach dyplomatycznych będzie zapewne drażnił zwolenników PiS, ale w podobny sposób amerykańskich konserwatystów irytują zdjęcia Baracka Obamy w ambasadach USA, a brytyjskich przeciwników monarchii – portrety Elżbiety II.

skomentuj na blogu

Jednak zapowiedź Sikorskiego pachnie przyprawiającym o mdłości cynizmem. Człowiek, który kilka miesięcy wcześniej mówił o Lechu Kaczyńskim per "cham" i "mały człowiek", który nie widział niczego niestosownego w systematycznym oczernianiu głowy państwa, nagle dostrzega w prezydencie RP godną najwyższego szacunku ikonę polskości. Wniosek jest prosty: jeśli prezydent jest z naszej partii, wieszamy portrety. Jeśli jest z wrogiej partii, z portretów robimy wycieraczki.

Niewykluczone, że problem sam się rozwiąże: już niedługo nie będzie gdzie wieszać fotografii prezydenta, bo MSZ zajmuje się ostatnio głównie zwijaniem swojej działalności na wszystkich kontynentach. Polska dyplomacja jest w głębokim kryzysie, toczą ją wewnętrzne konflikty, brak w niej świeżej krwi, nie jesteśmy w stanie wywalczyć żadnych poważnych stanowisk dla polskich urzędników w żadnej światowej instytucji.

W takiej sytuacji może i lepiej, żeby Radosław Sikorski dostał nową tekę: Minister of Interior Design.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>