REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Dlaczego w 2015 roku też zaskoczy nas powódź

Piotr Gabryel 23-05-2010, ostatnia aktualizacja 23-05-2010 18:28

Od kilku dni Polskę zalewa nie tyle fala wody, ile konsekwencji elementarnego braku odpowiedzialności i wyobraźni, fala konsekwencji niedbalstwa, dojutrowatości i braku krztyny zdrowego rozsądku.

Skomentuj na blogu

Wyrazistą miarą przegranej naszego państwa w walce z obecną powodzią jest choćby liczba apartamentowców zbudowanych na wrocławskim Kozanowie, doszczętnie zalanym w 1997 roku. Apartamentowców postawionych już po tamtej powodzi stulecia czy nawet tysiąclecia. Miarą klęski naszego kraju w walce z obecną powodzią jest liczba wszystkich domów wzniesionych na terenach zalewowych w całej Polsce po kataklizmie, jaki dotknął nas 13 lat temu. Dotknął i – jak się okazuje – niczego nie nauczył. A w najlepszym razie nauczył niewiele.

Miarą przegranej jest także liczba wciąż nieubezpieczonych od skutków powodzi budynków stojących na terenach zalewowych. Wreszcie miarą przegranej są oczywiście wszystkie niewyremontowane i nieutrzymywane w należytym stanie zabezpieczenia przeciwpowodziowe, których – jak wynika z niedawnego raportu NIK – wciąż w Polsce jest bez liku.

I niestety, obawiam się, miarą kolejnej dużej przegranej naszego państwa w walce z następnymi powodziami będzie liczba domów, które zostaną zbudowane na terenach zalewowych po tegorocznej klęsce żywiołowej oraz liczba stojących w tych miejscach nadal nieubezpieczonych nieruchomości. Doświadczenie uczy, że nie będą to liczby małe. Oto dlaczego przewiduję, że tradycyjnie zaskoczy nas i zatopi także powódź w roku 2015 i ta w roku 2021, i ta w 2027. I zapewne jeszcze wiele następnych.

Być może jedynym sposobem na to, abyśmy któregoś roku ostatecznie nie utonęli w powodzi konsekwencji owego kompletnego braku roztropności, byłoby nałożenie na tych samorządowców, którzy pozwalają budować domy w niebezpiecznych miejscach, obowiązku wypłacania powodzianom odszkodowań z własnych pensji. Może to nauczyłoby ich odpowiedzialności.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>