REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Inaczej o Katyniu – także w sądzie

Jerzy Haszczyński 21-04-2010, ostatnia aktualizacja 21-04-2010 19:42

Zbliżenie polsko-rosyjskie w sprawie Katynia objęło także wymiar sprawiedliwości w Rosji. Sąd Najwyższy skierował do ponownego rozpatrzenia skargę złożoną przez badające i nagłaśniające zbrodnie stalinowskie stowarzyszenie Memoriał (wielce zasłużone dla sprawy i zasługujące na największe nagrody i podziękowania od Polski).

Istotą tej skargi jest chęć odtajnienia, ożywienia i doprowadzenia do końca śledztwa katyńskiego w Rosji. Czyli ujawnienia prawdy, oceny prawnej zbrodni i rehabilitacji ofiar.

Środowa decyzja sądu to krok na tej drodze. Ważny także dlatego, że jeszcze przed katastrofą w Smoleńsku sygnały z Rosji na temat Katynia były niespójne i niepokojące – deklaracje nie współgrały z czynami władz i wymiaru sprawiedliwości. Szczególnie widoczne to było w niedawnej odpowiedzi Rosji dla Trybunału w Strasburgu, w której Katyń nie jest nazwany zbrodnią, lecz "sprawą", i to niejasną, zwłaszcza co do sprawców.

Od smoleńskiej tragedii, w ciągu kilkunastu dni ledwie, w sprawie Katynia zdarzyło się w Rosji tak wiele pozytywnego, że i sądy, dotychczas specjalizujące się w wyszukiwaniu kruczków prawnych, nie mogą pozostać obojętne. Co piąty Rosjanin zobaczył w tym czasie na filmie Wajdy, jak enkawudziści strzelali polskim oficerom w tył głowy, a każdy, kto chciał, usłyszał od najważniejszych w kraju polityków, że za zbrodnią stał Stalin. Tego już nikt nie odkręci. Nikt ważny i poważny w Rosji nie powie: Putin i Miedwiediew tak się przejęli żałobą po tragedii smoleńskiej, że opowiadali o Katyniu to, co Polacy chcą usłyszeć. Bo Polacy nie mają swojej wersji. Jest jedna wersja. Prawda o zbrodni katyńskiej.

Ale jak daleko, i jak szybko, pójdą w jej poznawaniu rosyjskie sądy – to trudno powiedzieć. Miejmy nadzieję, że nie grają na czas i ich intencje są szczere.

W interesie i Rosji, i Polski jest, by stało się to szybko, i by było doprowadzone do końca, z odtajnieniem wszystkich dokumentów włącznie.

Skomentuj

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>