REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Prawybór, czyli wybór?

Piotr Gabryel 21-03-2010, ostatnia aktualizacja 21-03-2010 16:47

Niezależnie od tego, kto wygra prawybory w PO – Bronisław Komorowski czy Radosław Sikorski - już wygrała je Platforma Obywatelska, która skutecznie, i to na wiele tygodni, zepchnęła w cień pozostałych pretendentów do fotela prezydenta Polski.

Skomentuj wpis na blogu

Wewnętrzne, ale zarazem publiczne prawybory – ciekawy eksperyment zafundowany nam przez PO przed następnymi wyborami prezydenckimi będzie musiał zostać rozważony przez władze innych partii. Nawet mimo że akurat te prawybory miały wiele wad.

W końcu, po pierwsze, zapewne w ogóle by do nich nie doszło, gdyby z kandydowania na prezydenta nie zrezygnował Donald Tusk. Po drugie, co to, u licha, za prawybory, jeśli nie mogą w nich wziąć udziału wszyscy chętni członkowie PO, a tylko dwaj, arbitralnie wskazani przez liderów Platformy. I wreszcie, po trzecie, mimo ostatniego, zagrzewającego konkurentów do walki wezwania szefa partii, cała przedwyborcza batalia przebiegała – zgodnie z wcześniejszymi sugestiami liderów PO – w sposób mało konfrontacyjny, co znacznie zmniejszyło jej wiarygodność.

Tak czy owak, prawybory w Platformie przechodzą do historii. Teoretycznie rzecz biorąc, z każdym tygodniem kolorów powinna nabierać prawdziwa kampania przed wyborami prezydenckimi, w której – według większości sondaży – liczyć się będą głównie kandydat PO oraz Lech Kaczyński. W praktyce jednak przed wszystkimi zepchniętymi do defensywy rywalami zwycięzcy prawyborów w Platformie stoi teraz bardzo trudne zadanie: przekonania wyborców, że mają im do zaoferowania coś znacznie atrakcyjniejszego niż pretendent wyłoniony przez PO.

W przeciwnym razie za kilka miesięcy, jesienią, okaże się, że o tym, kto zostanie następnym prezydentem RP, już wiosną, 25 marca 2010 roku, przesądzili członkowie Platformy Obywatelskiej.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Czy będzie bitwa o prokuraturę

Sprawa generała Parulskiego może wywołać konflikt na szczytach władzy >>