REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Książę felietonu

Paweł Lisicki 22-10-2009, ostatnia aktualizacja 22-10-2009 16:45

Ostatni raz rozmawiałem z nim we wtorek. Umówiliśmy się na przyszły tydzień. Maciek chciał pisać więcej felietonów do "Rzeczpospolitej", miał nowe pomysły. Kto mógł przypuszczać, że w paradę wejdzie nam śmierć.

Myślę, że niewielu z jego czytelników – a miał ich tysiące – zdawało sobie sprawę, jak niezwykle ciepłym był człowiekiem. Właśnie on – mistrz złośliwej, ciętej ironii, książę polskiego felietonu, pisarz złośliwy i przenikliwy, odważnie nakłuwający pozorne wielkości i wadzący się z samozwańczymi autorytetami – był ciepły. Uderzyło mnie to, kiedy pierwszy raz dłużej z nim rozmawiałem w 2000 roku. Wtedy Maciek postanowił na stałe zagościć na drugiej stronie "Rzeczpospolitej".

Od razu zdobył ją dla siebie. Żadne inne teksty nie były tak czytane. Stał się szybko głosem zdrowego rozsądku, obrońcą przed napływem wszechogarniających postępowych ideologii. Kwestionował i powątpiewał w to, co w dzisiejszym świecie wydaje się nienaruszalne. Kpił z politycznej poprawności. Wyśmiewał fanatyzm i zadęcie. Jedynie słusznym teoriom przeciwstawiał swój suwerenny i subiektywny sąd. W ten sposób, sądzę, dawał ludziom nadzieję.

Był wybornym stylistą i wielkim erudytą. To, myślę, podstawa jego sztuki. Dzięki temu każdy tekst, który wychodził spod jego pióra, był inny, niepodrabialny.

Piszę – był. Od teraz trzeba się przyzwyczaić do tej formy czasu przeszłego. Mówi się, że nie sposób się z tym pogodzić. Jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało, właśnie tak jest. Nie sposób się z tym pogodzić.

Skomentuj na blog.rp.pl/lisicki

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>