REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Wielka prywatyzacja czy wielka improwizacja

Jakub Kurasz 02-08-2009, ostatnia aktualizacja 02-08-2009 23:33
Redakcja poleca:

Platforma Obywatelska ma kolejny problem. Sprawa tym razem dotyczy prywatyzacji, która – ze względu na palące problemy budżetu – musi po latach zapomnienia ruszyć na nowo.

Rząd nie za bardzo wie jednak, czy powinien sprzedawać firmy, nie bojąc się konsekwencji (a więc iść drogą wyznaczoną jeszcze przez dawną partię Donalda Tuska Kongres Liberalno-Demokratyczny, a potem przez AWS), czy może przyjąć strategię zachowawczą i prywatyzować selektywnie (tak jak rząd Marka Belki).

Do tego dochodzą polityczne zagrożenia związane z prywatyzacją. Najlepiej ilustruje je przypadek KGHM Polska Miedź. Na deklarację ministra skarbu o wystawieniu na sprzedaż pakietu akcji tej firmy od razu pojawiła się ostra reprymenda ze strony polityka o znacznie silniejszej pozycji w rządzie – wicepremiera Grzegorza Schetyny.

Problem nie polega na ideologicznej niechęci PO do prywatyzacji. Nasi politycy po prostu traktują państwowe firmy jak swoje prywatne folwarki, na których – choćby od wyborów do wyborów – można osadzić własnych ludzi. Trudno się więc dziwić, że nie chcą, aby taki folwark się skurczył. A w dodatku boją się wszechpotężnych związków zawodowych.

Z tych powodów Platforma – choć w teorii wie, że liberalizm gospodarczy jest lepszy od socjalizmu – w praktyce czasem skłania się ku socjalizmowi.

Jakby tego ideowego zamieszania było mało, to obok Tuska zasiada jeszcze wyznawca kapitalizmu ludowego, czyli szef PSL Waldemar Pawlak. Ostatnio zapowiedział, że warunkiem wyrażenia przez niego zgody na tak szeroką prywatyzację, jakiej chce PO (37 mld zł do końca 2010r.), jest sprzedaż części spółek nie globalnym korporacjom, ale ich polskim pracownikom i kadrze zarządzającej. By to się powiodło, konieczne są jednak idące w miliardy poręczenia Skarbu Państwa na kredyty, które mieliby zaciągnąć ci pracownicy w komercyjnych bankach.

Czy to pomysł księżycowy? I tak, i nie. Ale w wielkiej skali raczej niemożliwy do realizacji – chociażby ze względu na małe zainteresowanie wsparciem tej idei przez banki.

Prywatyzacja może oczyścić życie gospodarcze Polski z licznych patologii. Ale musi być dokonywana przez profesjonalistów. Bo wymaga wiedzy o niuansach transakcji na rynkach kapitałowych, o stylu negocjacji z bankami inwestycyjnymi, by na koniec nie zostać po prostu oszukanym. Niestety, na razie wielki plan prywatyzacji rządu Donalda Tuska przypomina raczej wielką improwizację.

Skomentuj na blogu

Przeczytaj więcej o:  BUD, prywatyzacja

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>