REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Dyplomatyczne samobójstwo Izraela

Jerzy Haszczyński 16-03-2009, ostatnia aktualizacja 16-03-2009 22:10

Uznawany za rasistę polityk Awigdor Lieberman najprawdopodobniej zostanie szefem izraelskiego MSZ. W łagodnej wersji trzeba to nazwać stawianiem świata w niezręcznej sytuacji. W skrajnej – wyrazić obawę, że Izrael popełnia właśnie dyplomatyczne samobójstwo. Na dodatek dzieje się to w czasie, gdy Izrael wzywa do bojkotu kwietniowej konferencji ONZ w sprawie rasizmu i ksenofobii, zwanej Durbanem II, bo wie, że stanie się tam głównym obiektem krytyki.

Co takiego głosi Lieberman, lider partii Nasz Dom Izrael, popularnej wśród rosyjskojęzycznych Izraelczyków? Jego pomysł na rozwiązanie problemu więźniów palestyńskich (utopienie w Morzu Martwym) można uznać za rzucony w wirze debaty, przerysowany i już nieaktualny. Ale nie da się już tak określić jego programu z lutowych wyborów do Knesetu. Lieberman wzywa w nim do tworzenia państwa jednorodnego etnicznie, chce zmienić granicę tak, by się pozbyć 450 tysięcy Arabów z Izraela, a reszcie odebrać znaczną część praw obywatelskich,jeżeli nie złożą deklaracji lojalności.

Nominacja takiego polityka na szefa dyplomacji na pewno nie pomoże w bojkocie Durbanu II. Spowoduje też, że każdy polityk zachodni zastanowi się trzy razy, zanim podejmie decyzję o spotkaniu z szefem MSZ Izraela. Nie mówiąc już o politykach tych (nielicznych) krajów muzułmańskich, które utrzymują kontakty z Izraelem. A bez nich o pokoju na Bliskim Wschodzie nie ma co marzyć (choć i z nimi to raczej marzenia).

Można się pocieszać, że każdy polityk, startując w wyborach, mówi co innego, niż wtedy, kiedy jest u władzy. Zwłaszcza gdy – jak w Izraelu – rząd musi tworzyć wiele partii i nikt nie ma szans zrealizować w pełni swojego programu. Lieberman już raz był w rządzie. Zajmował stanowisko wicepremiera i ministra do spraw strategicznych. Zaletą takiego rozwiązania było to, że z ministrem spraw strategicznych Izraela nie muszą się spotykać ministrowie spraw zagranicznych USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Polski, Turcji czy Egiptu. Lieberman nie musi być szefem dyplomacji. I niedobrze, że ma być.

Skomentuj na blogu

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>