REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Ciszej nad tą konferencją

Rafał A. Ziemkiewicz 10-02-2009, ostatnia aktualizacja 10-02-2009 20:16
Wielkość tekstu: A A A

Media poświęciły konferencji w Monachium tak mało miejsca, jakby było to spotkanie tajne. Dotyczy to zresztą nie tylko mediów polskich.

Na zachodzie Europy zniknięcie spotkania z czołówek serwisów wyjaśnić można rozczarowaniem – w zamyśle organizatorów monachijskie spotkanie służyć miało ogłoszeniu przez Baracka Obamę, a w ostateczności jego zastępcę, iż USA przyjmują wobec Rosji punkt widzenia Berlina i Paryża, popierają rurę pod Bałtykiem, a rezygnują z tarczy antyrakietowej i alternatywnych projektów energetycznych. Skończyło się zaś na mglistych zapewnieniach Joe Bidena, że Ameryka chce dobrych stosunków i współpracy z Rosją.

U nas, jak sądzę, jest inna przyczyna. Premier, którego większość naszych mediów wciąż wspiera znacznie goręcej, niż na to pozwala zawodowa etyka i zwykła przyzwoitość, jeszcze niedawno jako główny sukces swego rządu wskazywał właśnie politykę zagraniczną, zapewniając, że "nasza pozycja w Europie jest mocniejsza". Niestety, są to twierdzenia zupełnie gołosłowne. Niemcy ignorują wszelkie nasze postulaty, i na dodatek właśnie na kolejne lata zamknęły przed Polakami swój rynek pracy. Jeszcze dotkliwiej upokarza nas Rosja – od czasu ukraińskiego kryzysu jedynym krajem, do którego wciąż nie wznowiła normalnych dostaw surowca, jest właśnie Polska, przy czym Gazprom wyraźnie gra nam na nosie, ignorując wszelkie monity, a Europa kompletnie nie zauważa problemu.

Za czasów Kaczyńskiego Polska miała złą prasę, ale się z nią liczono. Teraz Europa uważa, że wystarczy nas zbyć paroma uśmiechami i poklepaniem po buzi. Widać to było w Davos, widać było w Monachium i pewnie widać będzie na kolejnych szczytach, których z tego powodu większość mediów nie zechce zbyt dokładnie relacjonować.

skomentuj na blogu

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Usowicz: Sędziowie nie odpuszczą, rząd nie oszczędzi

Organizowane przez sędziów dni bez wokandy mogą okazać się wkrótce zaledwie dobrotliwym grożeniem palcem w porównaniu z szykującymi się protestami. >>