REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Sopot to dla Tuska sprawa prestiżu i honoru

Dominik Zdort 30-01-2009, ostatnia aktualizacja 30-01-2009 15:50

Bunt w Platformie Obywatelskiej! Partyjne doły ignorują wolę Donalda Tuska! Tak można by podsumować wydarzenia ostatnich kilkudziesięciu godzin. Gdy prokuratura przedstawiła zarzuty Jackowi Karnowskiemu, premier Tusk dał jasno do zrozumienia, że prezydent Sopotu powinien przestać pełnić swoją funkcję.

Karnowski odmówił jednak podania się do dymisji i jego los znalazł się w rękach sopockich radnych, którzy mogą rozpisać referendum w sprawie odwołania prezydenta. Aby taki wniosek o referendum poddać pod głosowanie, w 21-osobowej radzie musiałoby się jednak znaleźć sześć gotowych go podpisać osób. Pięć było oczywistych – to radni opozycyjnego PiS. Jednak wśród pozostałych 16 radnych, wybranych z list bloku PO Samorządność Sopot, nie znalazł się ani jeden sprawiedliwy.

Na początek odrzućmy hipotezę, że wszystko to jest tylko gra. Że Tusk głośno domaga się dymisji Karnowskiego, a po cichu go wspiera. Premier musi wiedzieć, że byłaby to taktyka samobójcza, bo i tak cała odpowiedzialność za wspieranie polityka, na którym ciążą korupcyjne zarzuty, spadłaby na Platformę Obywatelską. Jeśli jednak to nie jest gra, to Donald Tusk ma poważne kłopoty. Ich ilustracją może być powiedzenie, że najciemniej jest pod latarnią. Premier, zajęty zapewne ważniejszymi państwowymi sprawami, pozwolił, żeby pod jego bokiem (wszak sam jest mieszkańcem Sopotu) lokalna organizacja partyjna przekształciła się w prywatny folwark Jacka Karnowskiego. Powstał polityczny układ, w którym ślepe oddanie miejscowemu bossowi jest ważniejsze niż lojalność wobec partii i jej przewodniczącego. W którym prywatne interesy prezydenta miasta, pragnącego jak najdłużej utrzymać się na powierzchni, stają się ważniejsze niż dobre imię Platformy.

Rozbicie tego układu i zdyscyplinowanie sopockich działaczy PO powinno być dziś dla Donalda Tuska sprawą prestiżu i honoru. Jeżeli nie chce być tylko figurantem, jeśli chce powalczyć o prezydenturę Polski, nie może stracić nad swoim zapleczem kontroli.

Skomentuj

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>