REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Warto pamiętać o Margaret Thatcher

Piotr Semka 21-01-2009, ostatnia aktualizacja 21-01-2009 22:35

Kto dziś pamięta o Margaret Thatcher? W dobie obecnego kryzysu krytycy wolnego rynku odsądzają kapitalizm od czci i wiary. Efektowne upadki spekulacyjnych gigantów zachęcają do wieszczenia jego agonii. Tym bardziej właśnie dziś warto z uznaniem przyjąć inicjatywę Uniwersytetu Łódzkiego, który chce obdarzyć doktoratem honoris causa córkę sklepikarza z niewielkiego Grantham w hrabstwie Lincolnshire.

Jak sama Margaret Thatcher wyznała po latach, to w skromnym sklepiku ojca przy hałaśliwej linii kolejowej nauczyła się kilku prostych prawd, których trzymała się jako premier Wielkiej Brytanii: że nie wolno wydawać więcej, niż jest się w stanie zarobić. Że każdy dług warto jak najszybciej oddać. Że zawsze trzeba myśleć o tym, iż koniunktura może się zmienić na gorsze, i trzeba być na to przygotowanym. I wreszcie, że wpierw trzeba wymagać wiele od siebie, a dopiero potem oczekiwać czegoś od innych.

Kiedy stawiała pierwsze kroki w polityce w latach 50. i 60., wiele z tych zasad było wykpiwanych jako śmieszne wiktoriańskie przesądy. Gdy została premierem, dumnie się do tych cnót przyznała. – Tak, będę sławić wiktoriańskie wartości, bo to one uczyniły nasz kraj wielkim – mówiła.

Wygrywając wojnę o Falklandy, pokazała, że Wielka Brytania wciąż potrafi walczyć o honor. Komunizmem pogardzała nie dlatego, że była jakąś wielką kapitalistką. Trafnie oceniła, że populistyczne obietnice najsilniej mszczą się na najsłabszych. Na początku lat 80., gdy w wielu stolicach Europy lękano się warknięć Moskwy, to ją – słusznie – nazywano jedynym prawdziwym mężczyzną wśród europejskich premierów.

Dziś warto przypominać jej zasady życiowe i wiarę, że wolni obywatele lepiej korzystają z wolnego rynku niż wszechpotężne, wszechwiedzące państwo. Wydawało się, że po 1989 roku nasze uczelnie winny wykonać gest wobec jednej z najsłynniejszych konserwatystek świata. Ten dług spłacamy dopiero dziś. Lepiej późno niż wcale.

Skomentuj na blogu

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>