REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Jak Donald Tusk złapał się na radar

Piotr Gabryel 08-07-2008, ostatnia aktualizacja 08-07-2008 19:38
Redakcja poleca:

W nowej Polsce jak w starym dowcipie: budowa autostrad i dróg ekspresowych – z powodu niedostosowania naszego prawa do przepisów unijnych – mocno zwalnia, ale za to ostro przyspiesza stawianie fotoradarów, które spowolnią ruch na drogach już istniejących.

Rząd premiera Tuska z każdym miesiącem coraz bardziej stanowczo zmaga się z kierowcami próbującymi przedostać się z jednego krańca Polski na drugi, co od dawna graniczy z cudem, a od niedawna – z cudem Tuska.

Do Sejmu trafił właśnie przygotowany przez posłów Platformy projekt ustawy radarowej, po uchwaleniu której na polskich drogach będzie trzy razy więcej fotoradarów, i to połączonych w system pozwalający na błyskawiczną identyfikację i karanie sprawców wykroczeń. Na realizację tego ambitnego planu władze zamierzają wydać wiele milionów złotych, niechybnie przyczyniając się "do dalszego usprawnienia ruchu na polskich drogach".

Ale to niejedyny pożytek z budowy sieci fotoradarów. Za ich pomocą wyborcy z łatwością złapią też szefa rządu i zarazem lidera Platformy na ewidentnym przekroczeniu prędkości w realizowaniu przez polityków PO programu PiS. Jak bowiem inaczej ocenić pomysł zastawienia Polski radarami drogowymi w kontekście takiej, sformułowanej za czasów rządu Jarosława Kaczyńskiego, wypowiedzi Donalda Tuska: "Tylko facet bez prawa jazdy może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi (...). Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu (...). To jest filozofia PiS".

Jeśli to jest filozofia PiS, to ciekawe, jaka w tej mierze jest filozofia PO? To pierwsze pytanie. A drugie brzmi tak: czy Platforma zna inną drogę do zapowiadanego przez siebie cudu – na przykład w sprawie przyspieszenia tempa i zwiększenia bezpieczeństwa poruszania się po polskich drogach – niż ta, po której nas wiedzie? Bo jeśli nie, to może taniej będzie w porę zawrócić?

Inaczej mówiąc: panowie, a nie prościej byłoby – zamiast chować się za fotoradarami – wziąć się wreszcie do pracy, czyli do budowania nowych, szerokich i bezpiecznych dróg?

Skomentuj na blogu

Przeczytaj więcej o:  Tusk, drogi, fotoradary

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>