REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Piotr Gabryel: Donald Tusk w potrzasku, czyli szansa dla Polski

Piotr Gabryel 07-05-2008, ostatnia aktualizacja 07-05-2008 21:46

Pytanie, czy jest już dostatecznie źle, żeby wreszcie mogło zacząć być lepiej, nie opuszcza mnie od chwili, gdy pojąłem, że Donald Tusk nie jest urodzonym reformatorem.

Że jest w najlepszym razie reformatorem nieprzeciętnie przeciętnym, czyli takim, który reformuje tylko wówczas, gdy już naprawdę nie ma innego wyjścia, albowiem niezreformowany w porę obiekt zaczyna się jego potencjalnym wyborcom po prostu walić na głowy.

I oto właśnie (co konstatuję z głębokim smutkiem) z wolna wstępuje we mnie nadzieja, że nasza służba zdrowia znalazła się już w na tyle złym, niemal agonalnym stanie, że jej natychmiastowe niezreformowanie nieubłaganie grozi również wyborcom Donalda Tuska utratą zdrowia, a być może wręcz śmiercią. Co w rezultacie może wreszcie zaowocować od dawna oczekiwanym remontem polskiego skansenu medycznego.

O takiej ewentualności świadczą zdobyte przez dziennikarki "Rzeczpospolitej" informacje, z których wynika, że premier Tusk nareszcie przestał się zasłaniać białym szczytem i zapowiedział parlamentarzystom Platformy Obywatelskiej przeprowadzenie w systemie ochrony zdrowia liberalnych zmian.

Nie ma co prawda na razie mowy o w pełni sprawnym, a więc w znacznej mierze sprywatyzowanym, rynku usług medycznych sprzężonym z systemem uzupełniających się publicznych i prywatnych ubezpieczeń. Ale już nawet zrealizowanie wyjawionego wczoraj przez szefa rządu zamiaru obowiązkowego ustawowego przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego to na pewno krok we właściwym kierunku – w stronę uzdrowienia naszego chorego systemu ochrony zdrowia.

Szkoda tylko, że aby go zrobić, musieliśmy najpierw przez całe lata – wliczając w to niemal pół roku rządów PO – kręcić się w miejscu.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>