Publicystyka
"Bolek" i Biedroń
W Polsce, jeśli ktoś jest np. za umożliwieniem formalizowania związków niemałżeńskich i swobodą obyczajową, to zarazem musi być przeciw lustracji. Po prostu tak ukształtowały się polskie podziały polityczne – zauważa publicysta "Rzeczpospolitej"
W nosie mam, czy Lech Wałęsa był TW "Bolkiem" czy nie – powiedział Robert Biedroń z Ruchu Palikota na Onet.pl. – Z perspektywy lat, jakie minęły od czasów działalności Służby Bezpieczeństwa, nie można dzisiaj bezkrytycznie oceniać tych dokumentów. Nie możemy dzisiaj jednoznacznie zdecydować, czy ktoś był tajnym współpracownikiem, czy nim nie był. Uważam więc działalność IPN i osób szantażujących teczkami za niebezpieczną i niedemokratyczną. Marzę o tym, żeby ktoś miał odwagę zebrać te wszystkie teczki, akta i dokumenty Służb Bezpieczeństwa, opracować je, przeanalizować i spalić. Żeby nikt nigdy nie był już szantażowany w przyszłości przez samozwańczych prokuratorów.















