REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Publicystyka

Publicystyka

Dwugłos: "Solidarni 2010". Spór o film dokumentalny Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego

Krzysztof Kłopotowski, Katarzyna Kolenda-Zaleska 28-04-2010, ostatnia aktualizacja 28-04-2010 00:22
Krzysztof Kłopotowski
autor: Michał Sadowski
źródło: Fotorzepa
Krzysztof Kłopotowski
Katarzyna Kolenda-Zaleska
autor: Bartosz Zborowski
źródło: Fotorzepa
Katarzyna Kolenda-Zaleska

Kłopotowski: Dzięki współodczuwaniu z rozmówcami obejrzeliśmy obraz pełen smutku i refleksji. Kolenda-Zaleska: to, co zrobili autorzy, to zwyczajna agitka

Skomentuj na blogu

Krzysztof Kłopotowski: Nadany w TVP 1 w poniedziałek reportaż dokumentalny „Solidarni 2010” Ewy Stankiewicz przy współpracy Jana Pospieszalskiego zapisuje na gorąco przebudzenie się polskiej tożsamości. Świadkowie wydarzeń odkrywają, że pragną być Polakami, inni zaś tylko to, że mają odwagę mówić o tym publicznie do kamery. Przestają wierzyć zakłamanym mediom. Widzą podobieństwo zgromadzeń ku czci zmarłego prezydenta i reszty ofiar katastrofy do pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II z roku 1979 i Sierpnia rok później.

Katarzyna Kolenda-Zaleska: Sam przekaz filmu był skandaliczny. Teza w największym skrócie brzmiała tak: katastrofa pod Smoleńskiem to był zamach, premier Tusk ma krew na rękach, a Rosjanie chcą nas jak zawsze oszukać. I tylko prawdziwi patrioci, czyli ci, którzy wcześniej popierali politykę prezydenta Lecha Kaczyńskiego i go nie krytykowali, mają prawo dzisiaj po nim płakać.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zychowicz: KARTA na krawędzi

Ośrodek KARTA od ćwierć wieku wyręcza państwo, kompletując wiedzę o sowieckich zbrodniach na Polakach. Teraz państwo może doprowadzić do upadku tej instytucji >>