REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Kuchnia

Kuchnia

Milczenie buraków

Joanna Bojańczyk 16-07-2010, ostatnia aktualizacja 16-07-2010 23:36
źródło: FPM
Michael Pollan; W Obronie jedzenia; Wydawnictwo MiND  Warszawa 2010
źródło: Rzeczpospolita
Michael Pollan; W Obronie jedzenia; Wydawnictwo MiND Warszawa 2010

Powstrzymać się przed słuchaniem ekspertów. Zaufać jedzeniu, które za dobre uznałyby nasze prababki

Jajko – dziesięć lat temu bomba cholesterolowa, dziś oczyszczone z zarzutów. Margaryna – według jednych ekspertów sojusznik w walce z chorobą wieńcową, według innych cichy zabójca. Mleko – niezbędne dla kości czy nieprzyswajalne przez organizm człowieka?

Szum informacyjny

Tłuszcz zwierzęcy, 40 lat temu ogłoszony trucicielem, został zrehabilitowany, gdy okazało się, że wcale nie zwiększa ryzyka choroby wieńcowej. W 2005 r. opinia publiczna dowiedziała się, że błonnik nie zapobiega rakowi odbytnicy i jelita grubego, jak wcześniej głosili naukowcy. Rok później pojawiła się teoria, że dieta niskotłuszczowa, która miała chronić przed rakiem, wcale nie ma takiego działania... Co do tłuszczy omega 3 zawartych w rybach, to Uniwersytet Harvarda stwierdził, że mogą obniżyć ryzyko zawału. W tym samym czasie amerykańska Narodowa Akademia Nauk tę teorię zdementowała...

Oto szum informacyjny sprzecznych teorii żywieniowych. Doprowadził do tego, że przestaliśmy jeść to, co rośnie w okolicy i co gotowało się w domu rodzinnym, i wpuściliśmy do kuchni ekspertów, pisze Michael Pollan, dziennikarz „New York Timesa”, autor wielu książek o odżywianiu. U nas ukazała się właśnie napisana z werwą „W obronie jedzenia. Manifest wszystkożerców” – książka, która w Stanach w roku 2006 rozpoczęła wielką debatę na temat jedzenia. Autor kwestionuje w niej wartość zmieniających się wciąż zaleceń dietetyków i proponuje powrót do tradycyjnej kultury jedzenia. Dwa lata utrzymywała się na liście bestsellerów „New York Timesa”.

Biały ser i antonówki

Pollan odnosi się głównie do sytuacji amerykańskiej, która na szczęście nas nie dotyczy, chociaż i my żwawo zmierzamy w tę stronę. Amerykanie jedzą dużo więcej uprzemysłowionego, przetworzonego, zamrożonego jedzenia, słodzą wszystko syropem kukurydzianym i jak wiadomo, są imperium fast foodów.

My mamy jeszcze sporo naturalnej, smacznej żywności, możemy na targu kupić warzywa bez listy składników odżywczych na opakowaniu i w ogóle bez opakowania.

Dobre pieczywo, pomidory, truskawki, którymi zachwycają się cudzoziemcy, biały ser, śliwki węgierki, jabłka antonówki to skarby naszej ziemi i kuchni, które nie zawsze doceniamy, ulegając modzie na zagraniczne kuchnie.

Fałszywe przekonania

Współczesna cywilizacja popadła w obsesję składników odżywczych, pisze Pollan. To nasz największy błąd, bo organizm człowieka to nie tylko system reakcji chemicznych. To kontekst kulturowy, środowisko, styl życia, których nie sposób nie brać pod uwagę.

„Istnieje przekonanie, że tzw. dieta śródziemnomorska jest jedną z najzdrowszych. Lecz to, co o niej wiemy, pochodzi z badań ludzi żyjących w latach 50. na Krecie. Spożywali oni mnóstwo oliwy z oliwek i więcej ryb niż mięsa. Ale poza tym wykonywali też ciężką pracę fizyczną i jako wyznawcy prawosławia często pościli. Jadali też dużo dziko rosnących roślin. My w XXI wieku prowadzimy zupełnie inny tryb życia”.

Z kolei dietę wegetariańską badano na podstawie wyznawców Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, którzy nie jadają mięsa, ale nie piją też alkoholu i nie palą.

Podobnie wpływ suplementów – osoby zażywające suplementy są zazwyczaj zdrowsze niż reszta populacji. Lecz ich lepszy stan zdrowia to skutek nie witamin, lecz sytuacji życiowej. Są to ludzie lepiej wykształceni, zamożniejsi i z definicji interesują się bardziej swoim zdrowiem.

Rzekomo zbawienne

Genetycy starają się zmusić poszczególne gatunki roślin do zmiany właściwości, tak żeby podwyższyć zawartość ich rzekomo zbawiennych składników. W 1977 i 1982 r. wymyślono metodę hodowli bydła i trzody chlewnej o chudszym mięsie. Producenci jajek wpadli na pomysł podawania nioskom siemienia lnianego, aby zwiększyć ilość kwasów omega 3 w jajach.

„Jak dotąd nie udało się wbudować otrębów owsianych w banana ani kwasów omega 3 w brzoskwinię.” – pisze Pollan.

Jeszcze gorsze są manipulacje koncernów produkujących żywność. Na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis korporacja Mars ufundowała stanowisko w specjalizacji naukowej „czekolada”. Bada się tam właściwości przeciwutleniające kakao i podobno dokonano jakiegoś przełomu w tej dziedzinie. Ciekawe, czy stamtąd pochodzi upowszechniona kilka lat temu teoria o zbawiennym wpływie czekolady na nasze zdrowie.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Show-biznes nad patelnią

W krajach rozwiniętych jedzenie stało się nowym rodzajem rozrywki. Klasa średnia zdobywa erudycyjną wiedzę o winach, prestiż zawodu kucharza rośnie z roku na rok >>