REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Sztuka

Sztuka

Jest goło, ale niewesoło

Monika Małkowska 09-06-2010, ostatnia aktualizacja 09-06-2010 17:59
Blue Noses, Kissing policemen (An epoch of clemency), 2005; fotografia; courtesy of the artist and M&J Guelman Gallery
źródło: Muzeum Narodowe w Warszawie
Blue Noses, Kissing policemen (An epoch of clemency), 2005; fotografia; courtesy of the artist and M&J Guelman Gallery
Yasen Zgurovski, Rose Vector Illustration, 2008; grafika komputerowa; 100 x 120 cm; własność prywatna
źródło: Muzeum Narodowe w Warszawie
Yasen Zgurovski, Rose Vector Illustration, 2008; grafika komputerowa; 100 x 120 cm; własność prywatna
Zbysław Marek Maciejewski, Autoportret z puttem, 1978; akryl, tempera, płótno; 137 x 200 cm; Muzeum Narodowe w Warszawie
źródło: Muzeum Narodowe w Warszawie
Zbysław Marek Maciejewski, Autoportret z puttem, 1978; akryl, tempera, płótno; 137 x 200 cm; Muzeum Narodowe w Warszawie

Od piątku w warszawskim Muzeum Narodowym Ars Homo Erotica, najbardziej kontrowersyjna wystawa ostatnich lat

Pokaz ma dwie wersje: pełną, rozpisaną na całe muzeum, oraz sprowadzoną do rysunkowego "streszczenia" autorstwa Mariusza Tarkawiana. W pełni aprobuję ten drugi wariant. Szkic umieszczony na ścianie przed wejściem do dolnego ryzalitu ma jednorodną kreskę, koncepcję, dowcip. Co do reszty – nasuwa się sporo zastrzeżeń.

Naciągana nowość

Nie obchodzi mnie, jak "Ars Homo Eroticę", kuratorsko spreparowaną przez Pawła Leszkowicza, przyjmą kręgi z góry jej nieprzychylne. Tym bardziej nie interesują mnie konflikty muzeum na linii dyrekcja – kuratorzy. Jestem pewna, że obecny pokaz nie powinien stać się argumentem w tej dyskusji.

Ważny jest artystyczny walor przedstawionych prac oraz to, co wynika z ich wzajemnych relacji. We współczesnym wystawiennictwie chodzi o coś więcej niż o kontemplację dzieł sztuki. Liczy się ciekawie, nowatorsko przedstawiony problem. Jeszcze lepiej, gdy autor ekspozycji wysuwa odkrywczą tezę i udatnie jej broni.

W przypadku "Ars Homo…" trudno mówić o rewelacji. Jest mdło. Być może komuś zmasowane uderzenie penisów w wzwodzie dostarczy emocji. Dla mnie pokaz miał charakter "roboczy", jak casting.

Co do samej aranżacji: mieszanie epok, współczesności i czasów minionych – to od dawna standard. Tematyka też nie- nowa. Motywy gejowskie czy wątki dotyczące rozmaitych zawiłości zmysłowouczuciowych pojawiały się od niepamiętnych czasów. A że ze zmiennym szczęściem i nie zawsze jednaką aprobatą? To samo można powiedzieć o prawie każdym temacie ideowo niesłusznym. Niech jednak będzie, że w Polsce dopiero teraz odkrywamy Amerykę i ze zdumieniem konstatujemy, że namiętność niejedno ma imię.

Co na afiszu

Oglądałam ekspozycję skonsternowana. Nie mam na myśli obrazów czy rzeźb wywołujących pąs na obliczu panien. Zresztą dziś byle magazyn o seksprofilu oferuje więcej podniet… A tak w ogóle – jak podnieca, skoro nie podnieca?

Po prostu mało jest obiektów z wyższej półki, o szczytach nie wspominając. A w sztuce moralność schodzi na plan dalszy, jeśli grzeszy geniusz. Sztandarowym przykładem Caravaggio. U nas zaś – ubożuchno w mistrzów. Stan finansów nie pozwala też wypożyczyć ekscytujących klasą eksponatów. Wśród 40 autorów są znane nazwiska, lecz również słusznie zapomniane. Pojawiają się także twórcy anonimowi, malarzyny z bożej łaski, których nieudolność wręcz rozczula. Zbędnym aneksem wydają się plakaty polskich grafików (w tej części nareszcie spotykamy światową ligę, jak Tomaszewski, Młodożeniec, Fangor). Powód: zapowiadały filmy czy dramaty gejowskich autorów. Skojarzenie naprawdę naciągane. Kurator przekopał muzealne magazyny, wyciągając, owszem, mało znane prace, lecz trudno nazwać to odkrywaniem skarbów. Zresztą o innego typu rewaloryzację tu idzie.

Atrakcyjni panowie

Przede wszystkim dowartościowano akt męski. Dotychczas niesłusznie dezawuowany, zdystansowany przez nagie damskie ciało. Jasne, były epoki homotriumfu, choćby w antyku. Toteż, jak nietrudno się domyślić, akt męski klasyczny oraz klasycystyczny pojawiają się na wystawie w całej krasie. Z własnych zbiorów warszawskiej instytucji. Gdzie rewelacja? W XIX wieku. Odkryciem mają być malarskie i rysunkowe studia obnażonej męskiej sylwetki – niezbędny element plastycznej edukacji, pozwalający zapoznać się z anatomią i muskulaturą silnej płci.

W tej grupie spotyka się prawdziwe okazy atrakcyjnych panów w kwiecie wieku, oddanych przez znanych (potem) autorów, m.in. Józefa Simmlera czy Wincentego Sleńdzińskiego. Ba, jest nawet półakt pędzla Jana Matejki. Tylko że… nic z tego nie wynika dla polskiej sztuki.

Wśród bezwstydnych nagusów bez oporów wystawiających na publiczny widok przyrodzenia skromnością wyróżniają się mężczyźni portretowani przez Annę Bilińską-Bohdanowicz. Nasza malarka podczas paryskich studiów w końcu XIX wieku miała okazję zapoznać się z budową męskich modeli, przy czym – ze względu na obyczajność – mężczyźni pozowali w majtkach. Zabawne – chłopy z przysłoniętym "wstydem" wydają się perwersyjni, rozebrani do rosołu zaś – naturalni.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Śpiewający słowik i inne piękne głosy

W teatrach na razie nic nie zapowiada rychłego końca sezonu, w galeriach też pojawiają się ciągle nowe wystawy >>