REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Literatura

Literatura

Gdy przeszłość przestaje być ważna

Wojciech Lada 31-03-2010, ostatnia aktualizacja 31-03-2010 09:52

To było miasto trudne do życia – Julia Hartwig z wyraźną niechęcią przekopywała zakamarki pamięci w poszukiwaniu obrazów Warszawy z czasów okupacji.

Mimo że poetka mieszkała i tworzyła w stolicy w czasie wojny, później zaś spędziła tu lata 50. i 60., przeszłość zdawała się jej zupełnie nie interesować. Podczas spotkania w ramach cyklu „Tytuł roboczy Warszawa” na Chłodnej 25 można było poznać Julię Hartwig nie jako klasyczną poetkę – jak sama się określiła – przedstawicielkę najstarszego tworzącego jeszcze pokolenia. Spotkaliśmy osobę mentalnie młodą i patrzącą w przyszłość. Również bardzo ciekawą Warszawy i tego, w jakim kierunku rozwija się miasto.

– To miasto mnie zachwyca – mówiła z pasją. – Mieszkam tu tyle lat, a wciąż nie mogę się nadziwić jego różnorodności. Tu właściwie każda dzielnica jest odrębnym miastem. Każda ma swoją osobowość. Nie jest tajemnicą, że Warszawie brak wyraźnego centrum, w którym skupiałoby się życie towarzyskie i kulturalne. Kto wie, może zamiast jednego takie centra wygenerują z siebie poszczególne dzielnice? – zastanawiała się na głos.

Nie były to wyrosłe znikąd refleksje. Hartwig – mimo że rzadko rusza się poza okolice Marszałkowskiej, nie mówiąc już o penetrowaniu nocnego życia miasta – okazała się doskonale świadoma, że miejscami, w których wrze od kulturalnych inicjatyw, są dziś Praga i Powiśle.

Czytaj i komentuj na blogu Życia Warszawy

Życie Warszawy
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

W Rwandzie nie było Sprawiedliwych

„Sezon maczet" to poruszający reportaż o ludziach, dla których zabijanie nie różniło się od pracy w polu – pisze Marcin Kube >>